Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

poniedziałek, 7 września 2015

Seche Vite Dry Fast Top Coat - wysuszacz idealny?

Witajcie moi Kochani. Na początek drobny komunikat:

W związku ze zmianą adresu url bloga na
make-up-and-break-up.blogspot.com mam problem z dotarciem do Was wszystkich. Zatem jeśli już tu dotarłeś/dotarłaś - kliknij raz jeszcze w obserwowanie bloga (wyżej) zajmie to chwilę, a na pewno samo przeniesie Cię na właściwy adres url:)

No a teraz przechodzimy do rzeczy,  czyli do przedmiotu tego wpisu. 
Seche vite dry fast top coat. Do dziś zastanawiam się jak ja mogłam żyć bez tego produktu 24 lata, jak? Miałam jakieś wysuszacze do psikania, czy też innych marek wysuszacze. Ale generalnie nie zdawały one nigdy egzaminu. Pierwszy na jaki się skusiłam to wysuszacz poshe. I on pierwszy zrewolucjonizował podejście do manicure. Miniaturka poshe szybko się skończyła i sięgnęłam po wysuszacz Seche Vite. Jest genialny w każdym calu!

Cena: od 12 zł w górę za 14 mL
Opakowanie jest klasyczne, okrągła buteleczka z trzonkiem, który jest wygodny. Pędzelek jest zwykły, nie jakiś specjalnie gęstszy i szerszy, ale dobrze się nim operuje i maluje. 
Niezbędna od producenta instrukcja obsługi ;). 
Produkt genialny, idealny. Pozwala każdemu lakierów i wyschnąć w przeciągu maksymalnie jednej minuty wyschnąć na kamień, niezależnie od jakości lakieru i ilości warstw. Seche Vite aplikuję na mokry lakier tuż. Oprócz samego błyskawicznego wysychania to zapewnia jeszcze wspaniały lustrzany połysk i przedłuża trwałość emalii. Teraz każdy lakier trzyma się minimum tydzień, a czasem i więcej bez absolutnie żadnych odprysków. Niektórzy zarzucają mu ściągania lakieru i przy skórkach muszę im przyznać rację, może to robić. Jeśli chodzi o gęstnienie, to również zauważyłam, że gęstnieje, ale nieznacznie - wszak zużyłam dopiero 1/3 buteleczki. Ciekawe, czy sobie z nim poradzi cree rozcieńczalnik do lakieru, bo inaczej będę musiała chyba zakupić seche restore:/ 
Ocena: 11/10 - hit!


A jakiego wysuszacza Ty używasz?




Buziole:*
SW

11 komentarzy:

  1. Ja też go uwielbiam, mam już chyba 4 buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze go nie miałam, dla mnie na razie nr 1 jest Indigo.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam wysuszacz Life i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam już kilka produktów tego typu i żaden nie zdał egzaminu, więc poddałam się, a tu proszę jaka niespodzianka. Jednak jest coś co działa :) Super!
    Pozdrawiam, obserwuję i jeśli masz ochotę zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam ochotę na ten wysuszacz - krążą o nim już prawdziwe legendy. Ja ostatnio odkryłam świetny z Cztery Pory Roku - kosztuje grosze, a działa naprawdę świetnie. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam z Wibo ale jest beznadziejny z pewnością będę szukać czegoś lepszego

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem dlaczego ja go jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go jeszcze. Muszę kupić :) zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W końcu się na niego skusiłam- odkrycie roku! W końcu mogę pomalować paznokcie i nie mieć odgnieceń. Ale ostatnio postawiłam na hybrydy, więc mimo wszystko poszedł w odstawkę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.