Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

czwartek, 17 września 2015

Denko cz. 13

Witajcie moi Kochani w denku.


Zacznijmy od:

OCZYSZCZANIA


Fresh nemdil wet wipes, oczyszczające chusteczki nawilżane- 15 szt. - ok. 2zł Tanie, dobre chusteczki, które zawsze mam w torebce razie gdyby coś:) 
Liquid soap mydło w płynie - 1 L - ok. 3 zł - najtańsze i dla mnie najdelikatniejsze mydło w płynie. Nie pieni się fenomenalnie, jest mało wydajne ale nie wysusza i nie ściąga mojej skóry. 
Natural Kalliston, mydło oliwkowe - prezent - Jak wspaniałe było to mydło to brak mi słów. Nie wysuszało, było delikatne, nie ściągało, wręcz przeciwnie mam wrażenie, że nawilżało skórę, i do tego było bardzo wydajne. Jak ktoś będzie w Grecji - polecam.

PIELĘGNACJA CIAŁA
Bielenda - peeling arbuz - 100 mL - ok. 6 zł. Masakra. Parafina oblepia ciało, a jej prawie niczym nie da się zmyć - no chyba, że innym peelingiem :p Do tego w ogóle nie wydajny - jedno opakowanie starcza mi na dwa razy.
Oriflame fairy city lights krem do rąk - 75 mL - od ok. 5 zł. Lekki krem, wchłaniał się szybko, cudownie, fantastycznie pachniał ale słabo sobie radził z moją wrażliwą i suchą skórą. 
Yves Rocher - krem do rąk  culture bio - 50 mL - ok. 18zł. Przyzwoity, ale nie genialny krem do rąk. Całkiem fajnie nawilżał, ale szału nie robił. Relacja cena/jakość dość niska w jego wydaniu. 

I TWARZY...
Nonique krem pod oczy antyaging 15 mL - ok. 25 zł. To średni krem pod oczy. W zależności od kondycji cery raz lepiej, a raz niestety gorzej sobie radził z moją skórą pod oczami. Generalnie dobry, ale niestety nie genialny.
Apteomed spirytus salicylowy - 100 g - ok. 2 zł. Mam go zawsze. Stosuję na pojedyncze wyprysku. Które specyfik odkaża i za sprawą salicylanów zmniejsza reakcję zapalną wokół wyprysku.

ZAPACHY
Oriflame puressence by ecobeauty woda toaletowa, 50 mL - od 29,90. Śmierdziuch, który na próbniku pachniał jak pozycja niżej, a capił starymi zepsutym i ziołami, w tym bazylią. Jakbym chciała pachnieć jak pesto, to bym się nim wysmarowała. Wypsikane w toalecie ale tam też mi się nie podobały. 
Fm, 296, 50 mL - 69,60 czyli odpowiednik Versace, Versense. Zapach kocham. Jest zielony, orzeźwiający, lekki, świeży i wiosenny i kobiecy. Ideał na wiosnę i lato. 
Yves Saint Laurent Manifesto, próbka. Cudowny zapach, słodki, uwodzicielski, zmysłowy. Mega kobiecy. Oj wyczuwam pełen wymiar butelki:).
Paco Rabanne Lady million, próbka. Bardzo fajny zapach, choć wolę wersję męską :)
Calvin Klein, Beauty, próbka. Świeży, pudrowy i lekko mydlanych zapach. Nie dla mnie.

KOLORÓWKA
Maybelline white stały UV, whitening foundation, podkład, 30 mL - ok. 40 zł Jedyny jego plus, to filtr SPF 18. Dalej jest tylko gorzej. Na twarzy smuży, ściera się błyskawicznie. Krycie ma słabe, jest bardzo lejący. Podkreśla całe zło na twarzy, czy to pory, czy też skórki. Koszmar.
Revlon photoready airbrush 39,7 g - ok. 60 zł, całkiem fajny, kryjący podkład. Jestem generalnie na tak, ale w tej cenie spodziewałam się efektu wow. Na żywo był przeciętny, dopiero na zdjęciach wychodził dobrze. 
Astor antishine mattitude 14 g - ok. 24 zł. Szału nie robił. Był przyzwoity, ale przy poprawkach robił ciasto na twarzy. No i wymagał poprawek, a to już wiele o nim mówi. 
W7 Honoulu bronzer - 6 g - ok. 12 zł, fajny bronzer, lekko zbyt ciepły do typowego konturowania ale i tak dał radę. Pylił troszkę i szybo się zużywał, ale to w zasadzie jedyne jego wady.
Bourjois CC cream kol. podobno 52 - odlewka, którą dostałam jako gratis do zakupów u Patrycji. Kolor trochę dla mnie za ciemny i standardowo i tak mi ciemniał. Krycie średnie i ogólnie mi nie podpasował. 


Oriflame Beauty Smokey collection eyeshadow trio 3 g - od ok. 15  zł Prostokątna wypraska. Cienie szału nie robiły. Tandetna perła, której nie polecam nikomu. Raczej je zmęczyłam aniżeli zużyłam.
My secret 505  cień do powiek, 3 g - 8 zł. Cielaczek idealny. Wiele osób go chwali, jest bardzo dobry, dobrze napigmentowany i fajnie kryjący. Nadaje się jako podkład do dalszego makijażu, czy jako czyścik do linii precyzyjnych. Bardzo, bardzo dobry, aż mi żal mnie, że nie mam natury bliżej by go sobie odkupić. 
Maybelline korektor affinitone, 7 mL -   25 zł Jest najlepszym z drogeryjnych korektorów jakie miałąm okazję używać i tak, to już drugie jego opakowanie. Na jedyny gigantyczny minus można odnotować jego wydajność.
Virtual lakier do paznokci street fashion,  10 mL - ok 10 zł Całkiem przyzwoity, choć trwałością nie grzeszył. Plus za cudowny kolor.
Oriflame Lisolette watkins błyszczyk 15 mL - ok. 19,90 zł Gęsty, lepki, o dziwnym smaku i zapachu i ja po prostu chyba nie lubię błyszczyków. To kolejny egzemplarz, który ląduje w koszu, bo pewnie jest stary i zepsuty.
Lovely special effect lakier pękający, 9 mL - ok. 9zł. O ile na początku jeszcze go używałam, o tyle potem po prostu zasechł na kamień. Jako rozwiązanie awaryjne tak, jako ozdobne, mniej :)
Bonne Lip smacker coca cola, 4g - ok. 10 zł. Fajne mazidło do ust! Ale chyba tylko smak zachęcał mnie do jego stosowania. Na ustach dawał delikatny połysk, jeśli chodzi o nawilżenie to szczerze powiedziawszy słabo sobie radził.
Carmex, wiśniowy balsam do ust, 8 g - ok. 10 zł. Kolejny wyrzutek. Był bardzo dobry, pachniał obłędnie, smakował paskudnie. No i dla mnie za duży ;p 

PRÓBKI I SASZETKI
Jakoś słabiej mi poszło tym razem z saszetkami, co widać na załączonym obrazku. Love me green organiczny peeling do twarzy był cieniutki i słabiutki jak dla mnie. Ja jednak mimo wrażliwej skóry wolę konkretniejsze zdzieraki. Marion spa maska matująca na twarz z twarzą nie zrobiła nic. Ale mnie przekonała do masek w takiej formie zamiast tradycyjnego kremu. Lirene stop cellulit antycellulitowa kremowa maska do ciała fajnie się spisała po jednym użyciu. Cudownie napięła skórę po wmasowaniu saszetki - kupię koniecznie pełen wymiar. Azjatycki plasterek na usunięcie wągrów się nie spisał w ogóle.


I to już wszystko, a jak tam Twoje zużycia?

Znacie któreś z tych produktów? Jak się u Was spisały?

Buziole:*
SW

4 komentarze:

  1. Miałam ten arbuzowy peeling i byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o wow imponujace zuzycia - good job girl :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko co arbuzowe to moja miłość :D świetne produkty :) zapraszam do siebie tymczasem, kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też używam krem Nonique tylko zielony, ale jeszcze nie mam o nim wyrobionej opinii:)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.