Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

czwartek, 28 maja 2015

WIBO 4w1 paleta korektorów

Witajcie moi Kochani.
Dziś przedstawiam Wam paletę korektorów 4in1 Wibo.

Zacznijmy od opakowania. Jest proste, mało wyszukane i mało trwałe. Dół biały, góra przeźroczysta, całość wykonana z plastiku. Z jednej strony to dobrze, bo produkt jest lekki i zajmuje mało miejsca. Z drugiej, pokrywka zdążyła mi pęknąć niestety i czekam aż się przepołowi, tylko wtedy nie wiem czym ja będę zakrywać kosmetyk. W najgorszym wypadku skleję kropelką:)
Napisy są całkiem porządnie wykonane, używam korektora od kilku miesięcy i nic mi się z opakowania nie starło. Zamykanie jest na jakby delikatną zakrętkę, nie ma tu mowy o gwincie. Dopóki opakowanie mi nie pękło, to trzymało dobrze, teraz niestety produkt może się otworzyć niepowołany. Z tyłu opakowania mamy opis produktu i masę zawartości - w sumie 14 g, czyli po jakieś 3,5 grama na każdy kolor. 
Kolory są 4: jasny i ciemny beż, zielony i różowy. I o ile jasnego i ciemnego beżu używam namiętnie, o tyle zielonego i różowego wcale. Znalazłam co prawda na nie delikatny patent ale muszę wciąż udoskonalić metodę. Zaczęłam te kolory używać jako bazy pod cienie, ale warunek jest taki, że trzeba to bardzo mocno zagruntować sypkim pudrem, bardzo dużą jego ilością. Wtedy jako baza jako tako się sprawdzi. Nie ma mowy o 12h trwałości, ale jakieś 6- 8 wytrzymuje na moich tłustych powiekach, więc u osób z normalnymi powiekami sprawdzi się bardzo dobrze. 
Jako baza sprawdza się fajnie - wyrównuje koloryt powieki i podbija kolory cieni. Jako korektor - oczywiście oba kolory - jasny i ciemny beż - zmieszane ze sobą nakładam na niedoskonałości. I tu też trzeba nałożyć produkt umiejętnie, ponieważ lubi migrować i przy nakładaniu powiedzmy drugiej warstwy (po prostu dołożeniu produktu) ścieramy warstwę pierwszą i to taka zabawa jest. Krycie ma całkiem dobre, ale trudno go wklepać/rozsmarować/nałożyć, bo się go zbiera z powrotem. Po sukcesie odniesionym przy nakładaniu radzę przypudrować. 
Produkt jest jak widzicie bardzo kremowy ale niestety ciężki, dlatego wg mnie nie nadaje się absolutnie pod oczy. Po pierwsze - będzie się rolował i zbierał w zmarszczkach mimicznych na 100%, a po drugie - może przesuszać delikatną skórę wokół oczu. Co do stosowania na twarz to nie powoduje zapychania skóry, nie walczy z wypryskami, ale ich nie zaognia. Jest bardzo, jakby to powiedzieć... przyjazny dla skóry.
Dostępność: rossmann, i wydaje mi się, że zmienili opakowania na solidniejsze:)
Cena: 12 zł
Wydajność: ogromna

Moja ocena: 6/10 i dla mnie to break up
Macie, znacie, lubicie? 
Buziole:*
SW

14 komentarzy:

  1. Słyszałam o nich, ale nie mam. Jakoś nie jestem przekonana do tych korektorów :) No, ewentualnie jako baza pod cienie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu mam chęć ją kupić i wypróbować, ale sama nie wiem czy kupować...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, nigdy nie miałam i chyba się nie skuszę choć patrząc na zdjęcie i konsystencję to wygląda fajnie. Ale rolowanie... To nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam, czasem oglądam w Ross, ale nie kupuję:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Za taką cenę myślę że warto wypróbować, sama chętnie skuszę się na niego przy następnych zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tym produkcie, jednak sama nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też go mam, kupiłam na jakiejś promocji w Rossmannie. Używam tylko beżowego i zielonego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. własnie nigdy nie mogę trafić na niego w rossmanie
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Beżowe korektory są bardzo fajne, ten zielony wydaje się być trocha za jasny, zresztą różowy też, ale do maskowania swoich podkówek wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię markę Wibo, ale korektor czy podkład - nie kupiłabym. Tusz do rzęs, eyeliner - często kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie stosuje takich kółek, z tego powodu iż nie wiem który kolor jest na co i jak je aplikować

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo o nim słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji wrzucić go do koszyka ;-)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.