Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

poniedziałek, 18 maja 2015

Antyperspirant Borotalco Original Fresh - prosto ze słonecznej Italii

Witajcie moi kochani, dziś recenzja "drogeryjnego" antyperspirantu, który o dziwo u mnie się sprawdza.

Borotalco bo tak się ten specyfik nazywa to dla mnie antyperspirant numero uno!Zacznijmy od początku - BOROTALCO to włoska firma zaczynająca swoją przygodę od specjalnego delikatnego talku/pudru/zasypki o pielęgnacyjnych właściwościach. Teraz ten talk dodają do wszystkiego :) Mają mydła, żele pod prysznic, płyny do kąpieli i bardzo szeroką gamę antyperspirantów (link).


Dla znających język włoski i ciekawych obietnic producenta + skład:  

Ja byłam szczęśliwą posiadaczką kilku już opakowań tak zwanych  "kulek" i jak tylko mam okazję, zawsze do niego wracam. Od początku, opakowanie antyperspirantu Borotalco jest plastikowe (możecie w denkach u mnie wypatrzeć kilku opakowań jeszcze w starej szklanej butelce). Pojemność standardowa - 50 ml. Dezodorant ma konsystencję i kolor rzadkiego jogurtu. Pachnie dość intensywnie, Włosi mówią, że to zapach ich pudru (zasypki dla niemowląt), ja bym dla siebie takiego zapachu nie wybrała (gdybym taki wybór miała) ale jak już zaczęłam używać, to się zwyczajnie przyzwyczaiłam i jest naprawdę przyjemny.
Kulka Borotalco nie wchłania się zbyt szybko, trzeba dać mu trochę czasu by nie pobrudził nam ubrań. Nawet jeśli nam pobrudzi, wystarczy potrzeć by ślad zniknął. Nie zostawia po sobie odbarwień na ubraniach ani paskudnych żółtych lub białych śladów. 

I proszę Państwa - najważniejsze - czy chroni przed poceniem?   Hmmm... W sumie nie, Borotalco chroni przed przykrymi skutkami pocenia. Dwóch godzin na siłowni nie wytrzymuje - człowiek nie pies, spocić się musi, ale nie ma brzydkiego zapachu. W normalnych warunkach, codziennym życia biegu spisuje się znakomicie, człowiek się nie poci albo poci się dużo mniej, może zapomnieć o wszelkich brzydkich zapachach nawet po 8h w pracy. Jest bardzo, bardzo delikatny, można go stosować po goleniu, wręcz łagodzi wszelkie podrażnienia. Jest całkiem wydajny - przy codziennym stosowaniu starczył mi na 2-3 miesiące.
Żeby podkreślić jak bardzo jest świetny dodam, że normalnie oprócz zwykłego antyperspirantu muszę stosować raz/dwa razy w tygodniu bloker na noc, a ten bez tego radzi sobie świetnie. Jedyny minus - to dostępność:(, niestety tylko na ebayu lub we Włoszech.

Jeśli chodzi o drogeryjne antyperspiranty - dla mnie numer jeden!

Ocena: 10/10 - HIT!

Znacie, słyszałyście? Jeśli tylko będziecie we Włoszech - koniecznie wypróbujcie! 

Całuję :*
SW

5 komentarzy:

  1. Będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda tak słabej dostępności, ja obecnie używam różowego garniera ale chętnie bym go zamieniła na ten. Niestety do Włoch się nie wybieram, więc nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie chyba by się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zużyłam sporo buteleczek tego antyperspirantu, choć zawsze miałam w aerozolu :) Bardzo lubię jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kompletnie nie znam tej firmy:/

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.