Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

czwartek, 2 kwietnia 2015

Sally Hansen Salon Manicure Commander in Chic

Witajcie moi Kochani. Jak przeżyliście Prima Aprilis?

Dziś o idealnym odcieniu taupe od Sally Hansen 370 Commander in Chic.

To mój pierwszy lakier Sally hansen jaki trafił w moje łapki. Dorwałam go już jakiś czas temu podczas promocji 1+1 za grosz w SP. Wychodzę z założenia, że można bez wyrzutów sumienia wydać na lakier więcej pieniędzy, tylko trzeba go odpowiednio często nosić.  Wybrałam zatem kolor, który dość często gościł na moich paznokciach, który jest elegancki i odpowiedni zarazem na każdą okazję. 
 Cena: ok 40 zł - 14,7 mL
Pędzelek jest szeroki i idealnie zaokrąglony na bokach. Dzięki temu malowanie nim paznokci to przyjemność i do tego jest dziecinnie łatwe. Samo opakowanie przypadło mi do gustu, duża ale poręczna buteleczka z wygodnym trzonkiem w srebrnym kolorze. 
Lakier rozprowadza się idealnie, nie pozostawia smug i dość szybko wysycha. Co mnie zadziwia, to jego wydajność - mam wręcz wrażenie, że go nie ubywa z buteleczki. Wszystko pewnie dlatego, że lakier bardzo dobrze kryje! Do pełnego krycia wystarcza jedna warstwa
Sam kolor nie jest tak bardzo oczywisty. Generalnie to mocna kawa z mlekiem ale w zimniejszym, chłodnym odcieniu. W różnym świetle inaczej wygląda i można w nim dostrzec  obok nut taupe jeszcze fioletowe tony co na załączonych obrazkach widać. 
Lakier ma wysoki połysk i bardzo dobrą trwałość. To piękne, błyszczące wykończenie traci po 4 dniach, natomiast przy 5 niestety zaczyna się ścierać z końcówek (co widać na obrazku powyżej - lekko przytarte końcówki i widoczny zrost pazurków) i po 7 odpryskuje - ale jak na cenę, przy której można go dorwać w promocji - to jest genialny wynik!!!

 Ocena: 10/10 
A jaki jest Twój ulubiony lakier Sally Hansen?
Buziole:*
SW


13 komentarzy:

  1. Ładny odcień :) Faktycznie różnie wygląda na zdjęciach :). Jeśli chodzi o ich lakiery to chyba takie ulubione to piaski albo color frenzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię lakiery tej marki. Niedawno pokazywałam też najnowszą wiosenną kolekcję na swoim blogu. Ten kolor również mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy lakierów Sally Hansen, ale kolorek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka lakierów z tej serii SH i wszystkie bardzo lubię ;) Jak dla mnie jedne z lepszych lakierów, które dobrze się trzymają na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba, bo jest taki niby zwykły a jednak ma w sobie coś :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny kolor, lakierów Sally Hansen jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fiolecik jest bliższy mojemu sercu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny kolorek, bardzo mi się podoba :)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwilę temu pomalowałam paznokcie ich lakierem miracle gel. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z ich lakierami. Zobaczymy jak się sprawdzi. ;) A ten wygląda przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.