Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

niedziela, 19 kwietnia 2015

Sally Hansen Miracle Gel (dużo zdjęć, obszerna recenzja)

Witajcie moi Kochani. Dziś przedstawiam Wam żelowy mani, które same możemy wykonać w domu. Mowa o Sally Hansen Miracle Gel.

Lakiery widzieliście już na insta i na fejsie. Swój zestaw ekspercki dostałam  w ramach akcji testerskiej, w której wytypowane były ekspertki. Szczęśliwie udało mi się dostać do akcji. Moja paczka zawierała 3 lakiery - 240, 560 i top 100.
240 to wspaniała mięta B Girl, 560 to wg producenta wiśnie z shimmerem, jednak dla mnie to zwyczajny brąz z perłą, a sam kolor nosi nazwę Spice Age. 100 to top, który utwardza cały mani bez konieczności stosowania lampy. 
 Cena: ok 40 zł - 14,7 mL
 

 

Pędzelki każdego z nich są szerokie. Zapewnia to równomierne i bardzo proste w obsłudze malowanie. Lakier rozprowadza się szybko i dokładnie. 

  
Co do konsystencji to trzeba tutaj rozważyć każdy lakier z osobna. Top jest najbardziej płynny. Lakiery kolorowe są  takie jak lakiery powinny być. Nie za rzadkie nie na gęste, dobrze się rozprowadzają. Jednak 240 niestety oprócz tego, że zwyczajnie słabiej kryje, to jeszcze potwornie smuży.  Co widać na załączonym niżej obrazku. Tak wyglądają pazurki po 2óch warstwach lakieru. Co oznacza, ze bez trzeciej warstwy tej obłędnej mięty się nie odbędzie. 

I dokładnie tak prezentuje się lakier w pełni  koloru z trzecią warstwą emalii. Kolor jest przepiękny i myślę, że znajdzie wiele zwolenniczek na wiosnę. 


  
  I tu lakier z nałożoną warstwą topu. Teraz co nieco o nim. To w sumie najważniejsza emalia w całym manicure Sally Hansen Miracle Gel. To ona zapewnia utwardzenie mani i jego obłędną trwałość. Producent zaleca nałożenie topu na dwie suche warstwy lakieru kolorowego. Top ponieważ ma silne właściwości utrwalające i wiążące lakier niestety rozpuszcza jego wierzchnią warstwę i o ile nie stanowi to większego problemu w połączeniu z lakierem 240, o tyle z 560 potrafi zabarwić pędzelek przeźroczystego topu. Jednak nie wpływa to na pokrycie (kiedyś tam, przy kolejnym mani) nawet jaśniejszego lakieru i nie wpływa to na jego kolor. 
 
Lakier pokryty topem przepięknie błyszczy i w takim stanie wytrzymuje jakieś 4 dni. Potem niestety blask gaśnie. 
Mani w nenaruszonym stanie wytrzymał u mnie 9 dni. Poniżej zdjęcia z właśnie dziewiątego dnia. Więcej go na paznokciach w zasadzie nie trzymałam, bo zrost wyglądał już nieładnie. Poza tym, mimo, że lakier świetnie się trzyma i nie odpryskuje, to jednak  z końcówek paznokci się ściera i wygląda już mniej estetycznie. 


Podsumowując, za zestaw minimum dwóch lakierów, za który musimy zapłacić w sklepie około 80zł otrzymujemy nienaganny mani, który po pierwsze, możemy sobie zrobić same w domu, po drugie, cieszymy się trwałością manicure co najmniej hybrydowego lub żelowego i po trzecie, zmywamy same w domu zwykłym zmywaczem jak każdy inny zwykły lakier. Dla mnie więc, ten zestaw jest genialny! Teraz, dodatkowo z kartą klubu Lifestyle można je w Superpharm zakupić z 40% rabatem, więc jeśli macie się na te lakiery slkusić to w zasadzie najlepiej teraz:) Dla mnie jakość, trwałość i komfort używania tych lakierów jest wspaniała.

 Ocena: 10/10 
Macie, znacie, testujecie? Jesteście zadowoleni tak jak ja? 

Buziaki:*
SW
#OMGel
#BeGelicious
#MiracleMani

11 komentarzy:

  1. Ja mam dwa jasne odcienie
    I faktycznie dwie warstwy są nie weystarczające
    Ja czasem na bazę nakładam dwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że pigmentacja jaśniejszych kolorów jest słabsza:(

      Usuń
  2. sto razy wolę robić sobie manicure hybrydowy niż kupować te lakiery SH :/ dwie warstwy a prześwity konkretne... w dodatku ich cena jest bardzo wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja koleżanka z poprzedniej pracy nosiła hybrydy, no i musiała je nosić, bo miała paznokcie cienkie jak papierki :( zdejmowanie hybryd wraz z wierzchnią częścią paznokcia konkretnie mnie zniechęca

      Usuń
  3. Miętę mam tą samą, a drugi kolor dostałam pomarańczkę ;) oba potrzebowały trzech warstw i tez trzymały się u mnie 9 dni ;) ja jestem z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor 240 faktycznie wiosenny, choć mnie intryguje ten top coat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć o promocji :DD hehehe. 240 mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny ten miętowy kolor, ale jakoś nie przekonują mnie te lakiery. Wolałabym kupić lampę i robić sobie sama hybrydy ;)
    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się wypróbowanie tego top coat'u.
    PS Masz piękny kształt paznokci!

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.