Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

wtorek, 28 kwietnia 2015

ETIAXIL antyperspirant, czyli gwarantowana ochrona przed poceniem


Etiaxil to duński antyperspirant eliminujący problem pocenia się. I ja się zgadzam w 100% z tym stwierdzeniem. 



Opakowanie antyperspirantu Etiaxil jest małe, białe - 12,5 ml i jest baaaaardzo, bardzo wydajny (jest też opcja 25ml). Konsystencją przypomina zwykłą wodę. Ja mam wersję dla skóry wrażliwej ale występuje też w wersji dla skóry normalnej (której to notabene zużyłam dwa opakowania). 25 ml opakowanie starczyło mi na 3 lata użytkowania albo i nawet więcej. Co dziwne, kiedyś (w poprzednich wersjach) produkt po otwarciu można przechowywać nawet 60 miesięcy. Teraz w tej niebieskiej wersji jest to tylko 12 miesięcy. Jak ktoś wie z czego wyniknęła taka zmiana niech da znać. Jak się okazało wersja dla skóry normalnej (czerwona) jest dla gruboskórnych lub po prostu masochistów hardcorów. Myślałam, że mam skórę normalną, generalnie skłonną do przetłuszczania się i ewentualnie do alergii. Natomiast kosmetyk palił mnie niemiłosiernie. Skusiłam się zatem na etiaxil do skóry wrażliwej.

Antyperspirant Etiaxil należy stosować na oczyszczoną i w pełni wysuszoną skórę bez żadnych ran i podrażnień na noc. Dlaczego na noc? Bo ważne by po zastosowaniu się nie spocić. Po wieczornym myciu, dokładnie trzeba wysuszyć skórę pach - po wytarciu ręcznikiem posiłkowałam się suszarką do włosów :D. Następnie nakładamy cienką warstwą kosmetyk i podnosimy ręce i czekamy aż wyschnie. Tu też się suszarka do włosów sprawdza. Dlaczego to takie ważne - bo po pierwsze - jeśli coś zabrudzimy to kaplica i umarł w butach. Plamy wybarwione, odbarwione, cokolwiek to jest, nigdy już nie zejdzie. Po drugie - jak opuścimy ręce, a pachy są wciąż wilgotne, ja mam wrażenie, że stężenie tego kosmetyku pod pachą jest za duże i niestety etiaxil zaczyna piec. Pachy mimo zastosowania się do generalnych instrukcji, kiedy już wydawało mi się, że są suche i mogę spokojnie iść spać potrafiły zacząć mnie piec tuż przed zaśnięciem. Rano dokładnie zmywamy specyfik delikatnym mydłem (ja polecam szare zwykłe biały jeleń). Ponieważ nie lubię nie pachnieć niczym dodatkowo stosowałam również zwykły antyperspirant i padło na  kulkę oriflame harmony.

Także polecam - wersję dla wrażliwców, czerwona dla hardcorów. Pamiętamy - nie golimy się tego samego dnia rano, ani poranka "po" zastosowaniu specyfiku - oszczędzimy sobie szczypania. Po depilacji zaleca się 48h od użyciu antyperspirantu.
W ten sposób kosmetyk stosujemy przez 2-3 dni codziennie, potem przez kilka dni co dwa dni, i potem 2 razy w tygodniu do utrzymania "pocenia się" w ryzach.
No i coś o efektach może :) Efekty są rewelacyjne. Zero pocenia! Nawet jak jest upał 40 ͦ C. I choćby się nam pot po tyłku lał, pod pachami go nie będzie - suchutko! Niezależnie od pogody, stanu zdrowia czy czegokolwiek, efekt jest rewelacyjny - człowiek nie poci się w ogóle. Ja, że po prostu lubię czymś pachnieć to tu to tam, stosuję jakiś zapachowy "pseudo" antyperspirant ale tylko po to, by ładnie pachnieć.
Stosuję go nie zawsze. To znaczy, że robię kilku tygodniowe lub kilku miesięczne przerwy w stosowaniu. Dlaczego? Po prostu efekt jest na tyle zadowalający, że "zwykły" antyperspirant daje radę i dopiero gdy pojawia się problem, znowu wracam do Etiaxilu.
Tutaj możecie przeczytać więcej o wersji dla super hiper wrażliwców - wersja fioletowa i Etiaxil Plus - najgenialniejszy z całej trójki! Polecam z czystym sumieniem.


Ocena: 9/10 - ja nie lubię jak coś mnie piecze, boli, parzy. I tyle, bo efekt jest zniewalający
Jak u Was sprawdził się Etiaxil?  

Buziaki:*
SW

8 komentarzy:

  1. mam bloker z ziaji on czasem " parzy " ale przez chwile potem ejst wszytsko w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam bloker:) na razie w zapasach:) pójdzie w ruch jak etiaxile skończę:)

      Usuń
  2. U mnie się sprawdza genialnie :)
    I muszę do niego wrócić, bo temperatury rosną... i stresy wychodzą coraz bardziej na wierzch ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie sie nad nim zastanawiam, bo problem z poceniem się mam dośc duży, kiedyś nie miałam... może ten antyperspirant mi pomoże :)
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah liczyłam, że będzie rzeczywiście dużo delikatniejszy i nie w ogóle nie podrażni. Podziwiam, że bawisz się suszarką, mnie by się nie chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o etiaxil to miałam kilka lat temu czerwony. Zużyłam jedno opakowanie, czasami myślałam, że zwariuję od swędzenia pach, ale było warto. Od czasu kuracji przestałam mieć problemy z nadmiernym poceniem. Wystarcza mi zwykły perfumowany spray tylko dla zapachu. Dla mnie to produkt genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam problemów z nadmiernym poceniem, jednak za nic nie chciałabym się tak męczyć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam. Ja używam Dove i jestem z niego zadowolona. :-)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.