Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

czwartek, 12 lutego 2015

Projekt Make-A-Dent podsumowanie roku 2014

Witajcie moi Kochani.
Opóźnione, ale zawsze - rozliczenie projektu Make A Dent. Spieszę z tym postem, bo już chcę się Wam pochwalić kosmetykami, które wybrałam do drugiej edycji projektu na rok 2015:)
Tak więc na wstępie przypomnienie z czym zaczynałam w maju roku ubiegłego:
16 produktów  - kolorówka i zapachy


Jak się w czasie okazało, nie brak mi zdolności do zużywania kolorówki. Wszak robiąc co miesiąc zdjęcia do projektu denko obserwowałam tam zawsze kosmetyki kolorowe. Zatem moim problemem nie jest ich nieużywanie, tylko otwieranie kilku produktów o takim samym przeznaczeniu! I to jest coś nad czym będę pracować w tym roku - silna wola nieotwierania:)
Realne problemy mam z zużywaniem produktów do ust i różu do policzków. Staram się robić co w mojej mocy, ale nie idzie mi to w ogóle:/
Mam niby zawsze jakieś smarowidło do ust przy sobie, ale używam jak czuję, że coś się niedobrego z moimi ustami dzieje, a nie po to, żeby zawsze były nawilżone i piękne, i ponętne, i w ogóle :)
Co do róży, to staram się używać go codziennie w naprawdę małej ilości i coraz bardziej się do tego kosmetyku przekonuję - jednak u  mnie oznacza to duże ilości podkładu, lub jego cięższą odmianę. A to wszystko dzięki cerze naczynkowej na policzkach i to nie tam, gdzie rumieniec powinien występować. Jeśli ich dokładnie nie przykryję i zechcę użyć różu w makijażu, niestety będę wyglądać jak klown... Ale to nie post o moich problemach z cerą. Wybaczcie moją dygresję.

Wracając - oto zdjęcie zrobione z końcem grudnia by zakończyć i rozliczyć projekt.

Jak na załączonym obrazku widać, baza DAXa i puder Oriflame udało mi się zużyć do zera:)
A to oznacza, że z 16 kosmetyków 12 udało mi się zużyć!



Oriflame Lisolette watkins - to prasowany puder, który bardzo polubiłam. Był niesamowicie miałki i nie było go widać na buzi - jego zużywanie należało do przyjemności. Do tego ten jasny, półtransparentny kolor - idealnie wyglądał przy każdym makijażu.

Wypełniająca, silikonowa baza pod makijaż DAX, którą w końcu udało mi się zużyć - ciężka, zapychająca, podkreślająca całe zło na twarzy, nie była dobrą bazą. Nie przedłużała trwałości makijażu, nie wygładzała cery, podkreślała suche miejsca na twarzy i generalnie dla mnie masakra. Jedyne w czym się sprawdzała, to powodowała, że fajniej się na niej rozprowadzał podkład, można go było nałożyć równiej i cieniej jakkolwiek to brzmi:)

Niestety nie dałam rady mazidłom do ust. Jeśli nie wykończę ich do kwietnia/marca polecą do denka. 

Różowi również nie dałam rady, bo po prostu nie bardzo lubię/mogę/jestem przyzwyczajona do ich używania.
Cieni również nie udało mi się wykończyć, zużyłam sporo, ale najciemniejszego cienia chyba nie uda mi się wykończyć. Nie robię ostatnio smokey, bo zwyczajnie nie mam na to czasu, zatem nakładam na całą powiekę ten średni brąz i rozświetlam kąciki i pod łukiem brwiowym. Ciemny jest dla mnie zbyt ciemny by go nałożyć na całą powiekę, a na cieniowanie o 7 rano nie starcza mi czasu ani mocy. 

Podsumowując - 12/16 - to bardzo dobry wynik, oczywiście oprócz tego zużywałam normalnie regularnie podkłady,  korektory i tusze do rzęs.
Pozostałe 4 produkty przechodzą dalej.
Wyczekujcie postu z rozpoczęciem kolejnej edycji projektu!

Zachęcam wszystkich, którzy tylko narzekają, że nie dają rady regularnie zużywać kolorówki, albo tych, którzy nie zerują kolorowych produktów regularnie, chcą coś sumiennie wykończyć, itd. by przyłączyli się do projektu! Wspólnie będzie nam raźniej, a podświadoma rywalizacja będzie nas motywować :)
A Ty, jaki masz sposób na zużywanie kolorówki? 
Buziole:*

SW

17 komentarzy:

  1. Świetny pomysł. U mnie zużywanie kolorówki idzie strasznie topornie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już niedługo kolejna akcja:) może się przyłączysz?

      Usuń
  2. Mnie zużywanie kosmetyków kolorowych idzie dosyć opornie. Jeszcze podkłady czy tusze do rzęs - zwłaszcza te które lubię - zużywam dosyć szybko, ale już cienie, pudry czy bronzery leżą... No ale fakt jest taki, że mam tego zwyczajnie dużo za dużo, ot co. A nowości mnie kuszą i znowu się nie oparłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam tego dużo za dużo, ale z tym walczę:)

      Usuń
  3. Mi również idzie opornie zużywanie kosmetyków kolorowych. Najszybciej wykańczam pudry czy też podkłady. Reszta to mały dramat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pudry u mnie z kolei trudno schodzą, ale to pewnie dlatego że zawsze mam 5 otwartych! a dwa spokojnie by wystarczyły :)

      Usuń
  4. Z kolorówką mam problem i często zdarza mi się wyrzucać produkt tylko dlatego, że już jest stary :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się unikać tego jak ognia, ale nie da się tego niestety uniknąć - dlatego właśnie trzeba systematyzować zużywanie kolorówki:)

      Usuń
  5. Świetnie Ci poszło :) Ja też z moją kolorówką walczę - powoli do celu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, ale trudno jest nie otwierać nowych kosmetyków jak takie wspaniałe i smutne sobie leżą... :)

      Usuń
  6. faktycznie, świetnie się z nimi uporałaś.. faktycznie, jakoś tak się dzieje, że kolorówkę ciężko wykończyć, prędzej przeterminowa ląduje w koszu...

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) ale ta akcja zaczyna pomagać mi uporać się z zapasami:)
      buziaki Kochana :*

      Usuń
  7. Ja mam strasznie duzo kolorowki, zdecydowanie za duzo, ale ciezko sie ja wykancza :P Jedynie podklady mi schodza i tusze do rzes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tuszy mam otwartych 5, ale miałam 7 przed akcją, także jest postęp:) podkłady mam otwarte z 6 i też jakoś za szybko się nie zużywają:) w kolejnej akcji mam w planach wykończenie dwóch podkładów:)

      Usuń
  8. Gratulacje! Ten puder mam w torebce od bardzo dawna, chyba czas go wyrzucić bo pewnie już się przeterminował dawno :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.