Obserwatorzy

POLECAM

sobota, 29 listopada 2014

Haul ogromny... i jeszcze wrześniowy

Witajcie moi Kochani.
Dziś post z zaległym haulem, który spokojnie mógłby być w sumie dwoma lub trzema...
Jak obrabiam zdjęcia z haulami to się zastanawiam, czy to przypadkiem nie choroba...?

Ale jedziemy:) Najpierw Golden Rose...
Kolejny macik do kolekcji, tym razem ciemna czerwień, czy wino:) Do tego konturówka. Błyszczyk zaskoczył mnie pigmentacją - skusiłam się na ciekawą fuksję i vision - pięknie błyszczący i nawilżający kolorek różowo-koralowy:) 

W Superpharm swojego czasu była promocja -40% (albo -50% - poprawcie mnie jak coś pokręciłam) z kartą Life Style na Loreal i Maybelline.
Ja się skusiłam na pewniaki - czyli ulubiony one by one, co mi robi rzęsy jak firanki:) oraz dwa Color tatoo - jeden we fiolecie i klasyk on and on bronze. 
Podczas dni Lifestyle skusiłam się na:
micelek Tołpy, szampon Radical (przez stres to ja kiedyś wyłysieję), maskę biovax ze złotem, szampon evree i carmex klasyczny w sztyfcie (najlepsze lekarstwo na moje usta).

Udało mi się dotrzeć do inglota...
i w końcu trafiłam na 353 za którym no... chodziłam od długiego czasu:)

Można by pomyśleć, że jakieś mnie szaleństwo ogarnęło w naturze...
ale były taaaakie promocje, że aż żal nie korzystać:) 4 cienie my secret z serii pearl (za jakieś 2,99 za szt.), BB catrice w przecenie, baza też i 2 błyszczyki do tego, a jeszcze  dwa cienie, jeden bakłażanowy z klasycznej kolekcji i morski liquid metal. Z essence na przecenie znalazłam tusz do rzęs, kredkę jumbo, i błyszczyk ze zdjęcia niżej (stay with me za 2,99!!!). JEdyny produkt na jaki się skusiłam nie objęty promocją to paletka cieni my secret - dziewczyny, kto jeszcze jej nie ma niech żałuję, te cienie są tak miałkie i satynowe (w formule, nie wykończeniu) i do tego tak fenomenalnie napigmentowane, że to szok!

Wpadłam też kiedyś do Douglasa po coś z nyxa...
 i planowanego zakupu oczywiście nie zrobiłam bo i po co?:) Za to kupiłam mój ulubiony i najlepszy na świecie batiste i pomadkę ochronną greenlandu. Dostałam również próbkę max factor skin illuminizer (tak jak i all day flawless koszmarnie mi ciemnieje - moja skóra wybitnie broni się przed MF) ...

Do Organique wpadłam po wosk - wtedy z nowej zimowej kolekcji i...
akurat go nie mieli... Skusiłam się za to na 4 inne zapachy - mocno letnie i orzeźwiające. Wzięłam również malutki słoiczek masła żurawinowego na spróbę- pachnie wybornie:).

Lubię wyprzedaże blogowe...
bo można trafić na perełki za bezcen:) Tym sposobem u Joasi kupiłam BB krem od AA.

A teraz to, co tygryski lubią najbardziej czyli prezenty:)
Od B. dostałam saszetkę z laminacją do włosów taft, od M. masełko bielendy brzoskwiniowe:).
Sephora organizowała swojego czasu akcję wymiany starego tuszu na nowy...
no i wymieniłam 2000 calorie na clinique high impact, która swoją drogą jest wspaniała!

No i jak myślicie, już choroba, czy jeszcze brak rozsądku?
Znacie coś z moich nowości? Co Wam szczególnie przypadło do gustu:)
Dajcie znać koniecznie:)
Buziole:*
SW

sobota, 15 listopada 2014

Be beauty Multiodżywczy krem regenerujący

Balsam (a w sumie krem) zakupiłam za sprawą nagłej potrzeby złagodzenia poparzeń słonecznych latem, ubiegłego roku. Wzięłam wtedy ze sobą tylko specyfik po prysznic Nivei i w ogóle nie dawał sobie rady. 

Zakupy zrobiłam wtedy w okolicznej biedronce, sięgnęłam od razu po ten krem bo byłam przekonana, że to garnier:) Po wnikliwej analizie etykiety okazało się, że jednak to nie garnier a be beauty, od porducenta TORF corporation - wrzuciłam do koszyka bez zawahania:)
Dla mniej wtajemniczonych TORF corporation jest producentem Tołpy. 
Ale zacznijmy od początku. Za ok. 7 zł otrzymujemy 300 mL kremu.
Opakowanie jest zafoliowane (folia jednocześnie stanowi etykietę) i zabezpiecza produkt przed paskudnymi macaczami. Jak widać na załączonym wyżej obrazku, niestety folia czasem lubi się urwać nie tam, gdzie powinna i wygląda to już nieestetycznie. 

Opakowanie jest poręczne i wygodne, kosmetyk dobrze się wydobywa ze słoika i myślę, że bez problemu można go zużyć do dna. Forma słoika ma również swoje minusy - niestety jest to najbardziej niehigieniczne rozwiązanie dla kosmetyków.
Dla zainteresowanych skład: 

 I obietnice producenta:
Krem ma standardowy biały kolor i dość intensywny, ale kobiecy zapach, który utrzymuje się kilka dobrych godzin. Konsystencja jest o dziwo lekka - ale nie jest lejąca - mimo to od kremu spodziewałam się konsystencji bardziej kremowej i ciężkiej :) Po rozsmarowaniu zaczyna się robić bardziej bogaty na skórze, taki aksamitny. Mimo to, szybko się wchłania i nie zostawia na skórze filmu
Krem ma właściwości nawilżające i wygładzające skórę. Zmiękcza ją i skóra wydaje się być przyjemniejsza w dotyku, delikatniejsza i nawilżona naprawdę na długo!  
Zakupiłam go na poparzenia słoneczne i w tej roli - nawilżenia i łagodzenia również się sprawdził.
Generalnie jest bardzo dobry i w tej cenie chyba nie ma sobie równych.
Dodatkowo jest niesamowicie wydajny, więc polecam wypróbować każdemu:) 

Ocena: 8,5/10 i pewnie kiedyś do niego wrócę.

Macie, znacie, lubicie? 
Buziole:*
SW

niedziela, 9 listopada 2014

8 niezbędników makijażowych


Czyli 8 makijażowych must have, które według mnie każda kobieta powinna posiadać w swojej kosmetyczce, lub też te produkty stanowią absolutne minimum by wyglądać każdego dnia flawless :)

Szminka/błyszczyk w wyraźnym kolorze
Niezależnie jak kompletny (bądź też niekompletny) będzie Twój makijaż, ona będzie pasować do wszystkiego i sprawdzi się przy każdej okazji. 
Mój wybór: NYX soft matte lip cream 08 San Paulo, Manhattan long lasting gloss glide 45K. .


Czarny liner/kredka
Obok korektora u mnie stanowi podstawę makijażu, razem z tuszem tworzy nierozłączną parę. Definiuje oko, nadaje spojrzeniu pazura, zagęszcza rzęsy i umiejętnie używany/a koryguje kształt oczu. 
Mój wybór: Oriflame eyeliner stylo, INGLOT khol pencil, essence I love smokey.

Paleta cieni do powiek
Po pierwsze - jeden producent zapewni, że wszystkie cienie z palety będą się wspaniale ze sobą łączyć, po drugie taka większa paleta będzie nam służyć na każdą okazję, znajdziemy tam od dzienniaków, po połyskujące i ciemne cienie na wieczór.
Mój wybór: Sleek Au naturel, MUA Undressed, Collection work the color 

Rozświetlacz
Jednym ruchem orzeźwia spojrzenie i nadaje mu "wyspany" wygląd. Kolejny ruch uzmysłowi nasze usta, kiedy to nałożymy rozświetlacz na łuk kupidyna. Podkreślimy kości policzkowe i odświeżymy całą cerę, sprawiając, że będzie wyglądać na wypoczętą i zdrową. No i skutecznie wymodelujemy twarz!
Mój wybór: Ladycode highlighter glow skin powder, Oriflame Giordani Gold dreamy moments

Bronzer
Dzięki niemu twarz nabiera kształtu, możemy wyszczuplić nos, skrócić zbyt wysokie czoło, ukryć wystający podbródek. Jednak jak nic przedłuża lato i może udawać opaleniznę cały rok!
Mój wybór: W7 Honolulu, Flormar duo 115

Maskara
Chyba jedyny kosmetyk, który otwiera oczy (oczywiście oprócz sztucznych rzęs i kępek). Idealnie rozdzielone i pogrubione firany rzęs przyciągają spojrzenia i kokietują bez dwóch zdań!
Mój wybór: Clinique high impact, Oriflame Very me extendalash mascara

Korektor
Mój must have nawet jak nocą idę z psem czy jadę do lasu na grzyby. Nie chcę straszyć nikogo i niczego co spotkam. Zakrywa sińce pod oczami dzięki czemu wyglądam na wypoczętą. Do tego pomaga zakryć pewne niespodzianki czy też trwałe przebarwienia. 
Mój wybór: Maybelline affinitone, NYX HD

Baza
Poprawia wygląd skóry jeszcze przed nałożeniem podkładu, zmniejsza widoczność porów, wygładza skórę, lekko ją napina i przygotowuje cerę do nałożenia reszty "szpachli" :) Podkład trzyma się lepiej, dłużej i lepiej kryje. Dodatkowo, jeśli baza ma filtr - zapewniamy skórze ochronę przed promieniami UV, a tym samym chronimy ją przed nowotworami czy po prostu starzeniem. 
Mój wybór: DAX cashmere secrets, Oriflame Perfecting Face Primer

A co jest Must have w Twoim makijażu?
Buziole :*
SW