Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

sobota, 25 października 2014

Denko i minirecenzje vol. 8

Witajcie moi Kochani w denku.
Zużycia są okołowakacyjne, produkty zostały wykończone w bliżej nieokreślonym czasie.

W związku z obowiązkami i rosnącymi pustakami w pudełku, po prostu robiłam zdjęcia, wyrzucałam opakowanie i zapełniałam pudełko z powrotem:) Teraz jak odkopuję materiały niestety trudno mi jest zidentyfikować czas-okres, z którego pochodzą. Tak czy inaczej - zapraszam! Zaczniemy od
pielęgnacji twarzy.

Oriflame, Optimals, Tonik oczyszczający do cery tłustej 200 mL - 14,90 (promo) do 27,90 
 No niestety zamiennik wspaniałęgo toniku matującego to to nie jest. Jestem ostatecznie na nie i więcej nie kupię. Recenzja tu. 
Be beauty płyn micelarny, 200 mL - 4,49 (promo) do 4,99
  dopóki nie spróbowałam Garniera zdecydowanie najlepszy micelek pod względem relacji cena - jakość. Recenzja - klik.
Ziaja tonik bio aloesowy 200 mL - ok. 5 zł
Tonik jak tonik, odświeżał i tonizował, bo więcej nie oczekiwałam... Producent obiecuje stymulację komórek, nawilżenie, lepsze ukrwienie skóry - podziwiam za fantazję:)
Siquens MedExpert Krem na naczynka  30mL - ok. 40 zł
Nawilżał i koił ale nie redukował rozszerzonych naczynek, dla mnie dyskwalifikuje to produkt dedykowany do cery naczynkowej. 

Pielęgnacja ciała
Original Source Chocolat & Orange, 200 mL - od 4,49 (promo) do 9 zł
Zapach cudowny ale mnie przesuszał. Więcej tu :)
Le Petit Marseillais, fleur d'orange 200mL - od ok. 6 do nawet 12 zł
Jeden z nielicznych co mnie nie wysuszał, dobrze się pienił i byłam z niego bardzo zadowolona, po więcej - odsyłam:) 
Oriflame Preppy Chic, antyperspirant roll on, 50 mL - od ok. 4 do 10zł
Ja bardzo lubię wszelkie kulki Oriflame, używam zawsze, wymieniam w zasadzie tylko zapachy. Ten miał lekko mydlany zapach, po za nim - nie różnił się od innych. Polecam:)
Syoss suchy szampon, 200 mL ok. 13 zł
Masakra. Potwornie bielił włosy, trudno go było wyczesać, do tego mniej więcej w połowie opakowania zepsuł się atomizer i połowa kosmetyku leciała dołem (pod tym mechanizmem co się go naciska). W związku z tym był niesamowicie mało wydajny. Najgorszy jaki miałam.

Zapachy
Bi-es, kiss of love, 105 mL - 22 zł
Zapach całkiem ładny, ale na dłuższą metę (to jak się okazało bardzo długą) nie mój. Do tego trwałość bardzo mała, praktycznie żadna. Nie, więcej się na nie nie skuszę.
Calvin Klein, beauty, 50 mL - 240 zł
Perfumetkę otrzymałam w prezencie od hostess podczas promocji zapachu. Aromat jest mocno wyrafinowany, wysublimowany chciałoby się powiedzieć i do tego mocno kwiatowy. Trwałość na plus, nawet bardzo duży (min. 8h). Jednak - to po prostu nie moje nuty:)

Dłonie i stopy 
Skinlite, exfoliating foot mask czyli skarpetki złuszczające do stóp, 1 op. - ok.15 zł
generalnie fajny wynalazek, ale ze zgrubieniami na piętach niezbyt sobie poradził, także oprócz pięt sprawdziły się naprawdę dobrze - no właśnie, bo oprócz pięt nie mam zbyt problemu z rogowaceniem się naskórka na stopach... Także skarpetki tak naprawdę zastosowane dla idei... :/
Neutrogena, krem do stóp na zrogowacenia, 50 mL - ok. 18 zł
Chyba najlepszy krem do stóp jaki do tej pory miałam. Zmiękczał i nawilżał i stópki były gładziutkie i mięciutkie - polecam:) I do tego bezzapachowy. 
Avon Foot works lawendowa maska do stóp  75 mL - ok. 10 zł
śmierdziała, nie nawilżała i nie złuszczała (a bo miała drobinki złuszczające...) Nie wiem po co komu taki produkt, nie robiła absolutnie nic. Pieniądze wyrzucone w błoto...
Marion, parafinowa kuracja dla dłoni, 1 op. - ok.4 zł
dwusaszetkowe opakowanie na jednorazowy zabieg - najpierw peeling - baaaardzo słaby zdzierak, musiałam efekt poprawiać moim domowym kawowym, parafina do wklepania w dłonie i założenia rękawiczki, parafina nie zastyga, leje się zatem po łokciach, dodatkowo wysusza dłonie i generalnie niewypał.
Tibelly płatki kosmetyczne, 120 szt. - ok. 2,5 zł
To co prawda ani dłonie ani stopy, ale załapały się na zdjęcie:) Spoko płatki z netto - wolę te z biedronki, ale jak mi czasem brakuje kupuję te z netto - są przyzwoite, nie rozwarstwiają się, nie zostawiają kłaczków, ale mogłyby być bardziej miękkie:)

Kolorówka

Oriflame podkład ever lasting, 30 mL - ok.20 zł do ok. 40 zł
uważam, że to chyba najlepszy podkład jaki funduje nam Oriflame, dobra trwałość, krycie można budować w zależności od potrzeb, a on i tak się pięknie wtapia w skórę. Rewelacja - poczytać więcej możecie o nim tu.
Oriflame Perfect Fusion podkład, 30 mL - ok. 30 zł do ok. 50 zł
Wspaniała, bogata formuła nawilżająca, bardzo dobrze dobrana kolorystyka i właśnie używam kolejną buteleczkę. Krycie średnie w kierunku słabego, podkład jest lekki, wydajny, i do tego ma jeszcze SPF 25. Recenzja tutaj.
Oriflame very me cover up korektor, 1 g - od ok. 10 do 16 zł
Słaby (krycie w sensie), ciężki (formuła) korektor. Krył co trzeba, ale przy próbie roztarcia znikał i lubił się ścierać do tego mało wydajny. Kolory do wyboru aż 2 - także czyste szaleństwo :) 
Miss sporty - blush a w zasadzie bronzer, nie mam pojęcia ile i za ile:)
Pylił, robił plamy ciężko się rozcierał, a jak już się rozcierał to po prostu znikał z twarzy, mało wydajny, plastikowe, nietrwałe opakowanie.

Próbki

Po pierwsze wypróbowałam krem Sylvecco lekki krem brzozowy, jest wspaniały! Lekki i do tego mocno nawilżający ale wchłania się szybko i zostawia cerę satynową - idealnie przygotowaną pod makijaż. Kupię na 200% pełne opakowanie. Vichy, normaderm, krem nawilżający zwalczający kompleksowo niedoskonałości skóry zużyłam z przyjemnością ale nie skuszę się na pełen wymiar. Ja tak z Vichy mam, używam próbki - jestem zachwycona, jednak na dłuższą metę przesuszają mnie tak strasznie, że skóra mi się łuszczy. Pozostając dalej w marce, kolejna próbka to podkład rozświetlający font de teint lumiere, który strasznie mi zoksydował na twarzy i byłam pomarańczowa - nigdy więcej:) Eveline magical cover sam w sobie był ciemny jak dla mulatki co najmniej, poza tym miał dziwną konsystencję. Zepter i swisso logical to próbka kremu multiregeneracyjnego. Szału nie robił, ale nie uczulił, fajnie nawilżył, nie rolował się pod makijażem. 

W Wielkiej akcji zerowania pokazałam Wam 3 z tych produktów.
Aktualizacja: 34/68. Podsumowanie akcji przewiduję pod koniec roku lub na przełomie tego i przyszłego roku. Kolejna akcja ruszy pod szyldem make-a-dent:)


Jak tam Wasze denka? A jak te produkty się u Was sprawdziły?

Buziole:*
SW

45 komentarzy:

  1. Znam tylko LPM, też mnie nie wysuszal i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i u Ciebie się sprawdził:)

      Usuń
  2. Micel BeBeauty bardzo lubię :) Denko fajne, moje już się tworzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ostatnio się przerzuciłam na garniera:)

      Usuń
  3. Spore denko, płyny Marsellais pięknie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
  4. troszkę tego poszło ;) super;]

    OdpowiedzUsuń
  5. też lubię podkłady z oriflame :)
    w promocji można kupić w super cenach a są całkiem dobre wg mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie są lepsze od dużo droższych drogeryjnych:)

      Usuń
  6. Mnie niestety żel LPM nie zachwycił, a Always to także moje ulubione podpaski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne denko, miałam jedynie płyn micelarny BeBeauty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oriflame Perfect Fusion brzmi zachęcająco. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetny! ostatnio mój ulubieniec:)

      Usuń
  9. Właśnie używam tego toniku z Ziaji. Mam podobne zdanie co do żeli OS, pięknie pachną ale strasznie wysuszają skórę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z perfumami już tak jest, że kiedy znajdziemy piękny (dla nas) zapach, to (zazwyczaj) bardzo szybko się ulatnia... ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tego zużyłaś :) widze, ze miałaś sporo kosmetyków z Ori i jesteś z większości zadowolona :) chyba sama sie skusze zwłaszcza na podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkład i antyperspiranty to moje ulubione ich kosmetyki:)

      Usuń
  12. Skarpetki i micel z Biedronki to moje dwa top hits ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. micel - to hit, skarpetki nie koniecznie...

      Usuń
  13. tak zgadzam się z Tobą Be beauty płyn micelarny to bardzo fajne połączenie ceny i jakości produktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety się nie sprawdził i koszmarnie szczypał w oczy :(
      Świetne denko! Gratuluję ;) u mnie nadal nic ;)

      Usuń
    2. Dziękuję:)
      Niestety nie każdemu pasuje:/

      Usuń
  14. Nie lubię kulek z Oriflame, a denko pokaźne

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję tak pokaźnego denka! Ja jakoś nie potrafię spiąć się w sobie i takiego denka stworzyć na blogu :P Jestem ciekawa tych podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och a ile mnie to motywacji kosztuje :) podkłady polecam :)

      Usuń
  16. Spore denko, gratuluję zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam LePetit Marsellias o zapachu kwiatu pomarańczy i bardzo podobał mi się ten zapach, szkoda tylko, że krótko utrzymywał się na mojej skórze :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Płyn micelarny z Biedronki też uwielbiam, ale masz rację są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej cenie jednak nie ma sobie równych:)

      Usuń
  19. Kremu do cery naczynkowej robiącego coś z naczynkami jeszcze nie spotkałam, jak natrafisz na jakiś daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha - no pewnie, że mam:) Już tyle ich wypróbowałam, że coś się musiało trafić:) Bioderma Anti Rouge - ale jest no.... drogi pioruńsko, choć skuteczny:)

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.