Obserwatorzy

POLECAM

poniedziałek, 29 września 2014

Zaufało mi Sample city - testuję plastry Compeed.

Witajcie moi Kochani.

Wybaczcie moją nieobecność tutaj (bo u Was już buszuję od kilku ładnych dni), ale (tak, teraz garść wymówek), po pierwsze – praca i częste delegacje w pierwszej połowie września, po drugie (teraz werble proszę) zostałam ostatnio magistrem nauk medycznych:) Tak więc przygotowywałam się do obrony, która swoją drogą była straszna. Występowałam wiele razy publicznie (nawet w filharmonii), egzaminy zdawałam równie wiele razy i nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie, kiedy stres mnie zżarł. W całości. Tak, że nie wiedziałam jak mam na imię. Koszmar. Ale wszystko pomimo przeciwności potoczyło się wspaniale i udało się obronić:) Kontynuując dalej wątek prywaty, to nie koniec mojego studiowania:) Pamiętacie jak w czerwcu pisałam o najważniejszym egzaminie w życiu? Mianowicie zdawałam wtedy na studia doktoranckie i udało mi się:) Będę studiować kolejne 4 lata:) Tak więc to tyle wymówek i usprawiedliwień (mam nadzieję) i bardzo tęskniłam za pisaniem dla Was, dla siebie, dla przyjemności. 

Ok, to przechodząc gładko od tematu do tematu, na obronie wystąpiłam w moich czarnych, 12 cm Pigalle od Christiana Louboutina. I mimo, że są zadziwiająco dobrze wyprofilowane (no i piękne), to projektanci tak wysokich szpilek po prostu muszą nienawidzić kobiet. Nie ma innego wytłumaczenia.

I tu wracamy do butów, niewygodnych butów i istnych narzędzi tortur, i nie, moje Loubies wcale nie są w tej najgorszej kategorii:) W każdym bądź razie nie wiem, czy istnieje osoba, która od nowych butów nie dorobiła się pęcherza? I to w TEN najważniejszy dzień (bo przecież nową parę trzeba założyć na ważną konferencję, ślub znajomych - niech pękają z zazdrości, egzamin czy koncert, i tak – buty też zasługują na SWÓJ dzień i premierę:), tak więc do stresu związanego z wydarzeniem dochodzi jeszcze paskudny, bolący pęcherz.
Przeanalizujmy teraz możliwe scenariusze wyjścia z tej sytuacji, bo pewnie każdy z nich przerabiałam (moje nogi są z tych, co je obcierają trampki, adidasy, baletki, czy sandałki, o "kobiecym" obuwiu na obcasach nie wspominając!) Najbardziej popularne rozwiązanie – unieruchomić stopę w bucie tak, by się nie przesuwała i nie ocierała o rant buta – naklejamy plaster. Podczas chodzenia oczywiście się ściąga, odkleja i po 20 minutach wracamy do punktu wyjścia. Bramka nr 2 – chusteczka – ale jak wepchnąć takową do delikatnych sandałków za pasek czy zapiętek? Estetyka – żadna, higiena – beznadziejna, ulgę przynosi na chwilę, ale przy zabudowanym bucie może pomóc. Przy adidasach, trampkach wystarczy przesznurować but i ścisnąć lub rozluźnić w zależności od potrzeb. Ale niestety najczęściej plaster guzik daje, chusteczka się przemieszcza a noga boli i piecze, pęcherz rośnie.

Compeed przychodzi ze swoistym ratunkiem. Ja do testów od Sample City dostałam paczuszkę ze średnim plastrem.
Co pisze o produkcie producent?
Hydrokoloidowe plastry na pęcherze działają jak druga skóra, absorbując wilgoć i formując ochronną poduszeczkę, aby:
  • Błyskawicznie złagodzić ból wywoływany przez pęcherz
  • Chronić pęcherz przed otarciami
  • Zapewnić szybkie gojenie rany w optymalnych warunkach
Jeden plaster utrzymuje się na miejscu przez kilka dni. W indywidualnych przypadkach czas ten może się różnić.
 SPOSÓB UŻYCIA:
  1. Umyj oraz osusz skórę przed zastosowaniem. Upewnij się, że skóra dotknięta zmianą nie jest tłusta od kremu bądź oliwki.
  2. Usuń dolną warstwę papierową unikając dotykania warstwy samoprzylepnej.
  3. Nałóż plaster mocno na zmienioną skórę, upewniając się, że brzegi plastra są dobrze dociśnięte.
  4. Pozostaw plaster aż do momentu, kiedy sam zacznie się odklejać. (Uwaga: może pozostawać na miejscu nawet do kilku dni)
  5. Aby usunąć plaster: nie pociągaj do góry, tylko powoli rozciągaj go wzdłuż skóry, aż całkowicie się odklei.

Brzmi obiecująco? 
Plaster zapakowany jest w zgrzaną saszetkę. 
Po otwarciu wygląda tak: 








 I z drugiej strony jest zabezpieczony ochronnym papierem.
Co nasuwa się mnie jako prostemu użytkownikowi?
Po pierwsze - higiena, po drugie - dyskrecja. Kolorem przypomina kolor naszej skóry i nawet naklejony do sandałek nie powinien być widoczny.
Ja z sandałami go nie noszę, natomiast jestem ciekawa czy u mnie się sprawdzi:)
A Wy macie jakiś sposoby na pęcherze? Dajcie znać :)
Buziole:*
 SW

45 komentarzy:

  1. Zawsze mnie ciekawily te plastry:)

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepsze plastry na świecie! w ogóle Compeed robi świetne produkty

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa czy działają, mnie praktycznie każde buty obcierają

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję tytułu magistra, spore osiągnięcie! :) I to ze studiami także. Ambitni ludzie bardzo mnie inspirują :)
    A na pęcherze niestety sposobu nie mam, staram się jedynie dobrze dobierać buty do okazji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :* Kochana, chyba jako jedyna zauważyłaś, co w sumie dla mnie najważniejsze:)

      Usuń
  5. Też dostałam ten plaster, ale będzie go testował mój facet, bo ja nie chodzę raczej na szpilach i nie obcierają mnie buty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a facet chodzi, że go obcierają :) sorry, żarcik taki :)

      Usuń
  6. Też go mam, ale jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te plastry ! Szczególnie wtedy, gdy kupię nowe buty i wybieram się w nich na jakąś impreze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. chyba każda kobieta powinna takie mieć w torebce:)

      Usuń
  9. Powinnam mieć te plastry w swojej torebce. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powinnam mieć te plastry w swojej torebce. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję tego doktoratu :) Ja miałam zamiar się wybrać, ale wstrzymam się kilka lat, bo mam dość nauki już i czas trochę "pożyć" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję:) to dla mnie bardzo ważne :*
      Co do życia albo i "pożycia" :D to jedno wcale nie wyklucza drugiego:) dobra organizacja i życie osobiste w ogóle nie kuleje:)

      Usuń
  12. no no faktycznie zaufało i obdarowało jednym plastrem na dwie giry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skąpstwo to jedno, a zaufanie co innego:) polecam poczytać :)

      Usuń
  13. jak dla mnie są to najlepsze plastry na odciski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba nie są plastry na odciski...na pęcherze raczej...

      Usuń
  14. wielkie gratulacje!! ja w tym roku piszę i bronię dopiero licencjat :D wiec jeszcze długa droga przede mna tym bardziej że chce zaocznie robić jeszcze technika - kosmetyka :D
    a co do plastrów też dostałam i siostra tez wiec jak mama zrobiła sobie odciski na dwóch nogach to je nam zabrała i nie przetestowałyśmy :D a szkoda bo uwielbiam biegac w wysokich butach i często sobie tym krzywdę robię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :*
      ojej, licencjat, już prawie zapomniałam jak to było :)
      a mamie się sprawdziły?

      Usuń
  15. Na sam początek - gratuluję! :) Sama chciałam wybrać się na studia doktoranckie, ale jakoś nie przekonuje mnie późniejsze zostanie na uczelni ;) A wiem jak z tytułem doktora jest niekiedy trudno dostać pracę - moja siostra miała taki problem. Wszyscy "bali" się ją zatrudnić, bo miała wyższy tytuł niż szef danej firmy ;]

    A co do plastrów - rzadko je stosuję, bo rzadko mnie coś obciera ;) Co najwyżej nowe buty. A wtedy stosuję raczej standardowe, najtańsze plastry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele możliwości:) a z pracodawcami to prawda - niestety - a szkoda, bo to ich głupota...

      co do plastrów - szczęściara! mnie buty obcierają prawie zawsze nowe i do tego nawet te już noszone ...

      Usuń
  16. na pęcherze to chyba najlepsza prewencja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, w moim przypadku w takim razie chodzić boso:(

      Usuń
  17. u mnie to najlepszy sposób, świetnie sprawdza się do sandałek ;-)
    gratuluję obrony i dostania się na studia doktoranckie! jesteś miszcz!

    PS. Kiedy aktualizujemy projekt make a dent? ;-) :* jak sprawuje się paletka? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja się nie zgłaszałam, plastry lubię i używam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nigdy wcześniej takich nie stosowałam

      Usuń
  19. Plaster fajny, bo na nodze wcale go nie widac

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tych plastrów ale mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.