Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

niedziela, 10 sierpnia 2014

Denko vol. 7

Witajcie moi Kochani w kolejnym poście typu denko.

Moja częściowa absencja czerwcowa i lipcowa spowodowana natłokiem obowiązków na uczelni opóźniła ten post. Zużycia są i to znaczne dlatego zapraszam:)

Przechodzimy do rzeczy:) Na pierwszy ogień idzie 
pielęgnacja twarzy.

Bourjois, Express Cleansing Wipes (Chusteczki do ekspresowego demakijażu),
25 szt - ok. 15 zł

To dotychczas moje najlepsze chusteczki. Delikatne, odpowiednio nasączone, dobrze zmywały makijaż. Bardzo się z nimi polubiłam.

Avon Naturals, Pomegranate, Protecting Eye Gel (Żel do pielęgnacji okolic oczu Owoc granatu), 15 mL - od 8,9 do 17 zł

Jedna wielka masakra. Żel pięknie zastygał pod oczami i przy większej ilości można go było zdjąć jak maskę peel off- wniosek z tego, że nie miał absolutnie żadnych właściwości nawilżających. Próbowałam zatem na całą buzię jako kosmetyk rozświetlający (miał drobinki) - też się nie dało - tak mnie zapchał, że miałam całe grono niespodzianek... Zużyłam do rąk, bubel!

Jama ustna 
Johnson & Johnson, Listerine (Antyseptyczny płyn do płukania jamy ustnej) (różne rodzaje), 500 mL - 16 zł
Bardzo lubię i używam - dla nowicjuszów - ostrzegam, pierwszy spróbowanie jest traumatyczne - płyn pali od zawartości alkoholu, a smak chemikaliów ogólnego wrażenia nie poprawia - ale - świetnie dba o nie odkładanie się kamienia nazębnego no i bardzo fajnie odświeża w buzi, szczególnie po posiłkach w pracy czy na mieście:)
Henkel, Denivit White and Brilliant (Wybielająca pasta do zębów) 10zł / 50ml
Moja pierwsza i ostatnia tubka tej pasty. Nie wybieliła mi nic, miała dziwną konsystencją, miałam wrażenie, że słabo domywała, a do tego uczucie świeżości w ustach pozostawało może na 15 minut. Kolejny bubel.

Pielęgnacja specjalna
Off spray - 150 mL ok 12 zł
Czyli moja najlepsza perfuma na lato. Mam fobię jeśli chodzi o wszelkie robactwo, komarów też się boję, a już najbardziej obawiam kleszczy. Na samą myśl, że jakiś skorupiak spija ze mnie krew przyprawia mnie o dreszcz. W celu zabezpieczenia - polecam off :)
Cien Lotion do opalania SPF 30, 400 mL - ok. 15 zł
Jak na produkt marki własnej Lidlami do tego w cenie filtrów 15, czy o pojemnośc 150 mL - rewelacja. Owszem, bieli skórę - ale mnie to nie przeszkadzało. Bardzo dobrze chroni przed poparzeniami.

Przechodzimy do pielęgnacji włosów.
Salon Selectiveness suchy szampon do włosów o zapachu zielonego jabłuszka, 150 mL  (recenzja w przygotowaniu)
Pachniał takim chemicznym zielonym jabłuszkiem, zapach się szybko ulatniał, także wybaczam. Miał ogromne cząsteczki tego szamponu, przy wyczesywaniu, leciały z głowy całe płaty. Okropne doświadczenie, no i zawsze pozostawało to ryzyko, że jak się niedokładnie wyczesało - te grudy będzie widać na głowie. Swoje zadanie spełniał - także jest to tańsza alternatywa Batiste, ale nie wiem czy chcę się z nim męczyć:(
Garnier ultra doux szampon ochronny z olejkiem arganowym i żurawiną do włosów farbowanych
Włosów nie farbuję - jeszcze. Ale lubię używać produktów do włosów farbowanych, bo nic jak one chronią kosmyki przed szkodliwym działaniem UV (szczególnie latem). Szampon, niezbyt wydajny, dobrze się pienił i ładnie pachniał. Co do niego - brak większych zastrzeżeń. 

Pielęgnacja ciała
 
AA deo antyperspirant do skóry wrażliwej 0% alkoholu, ok. 10 zł - 50 mL
Miałam wersję opóźniającą odrastanie włosków po depilacji... tak.... na pewno :) nie lubiłam ani jego zapachu, ani działania jako antyperspirantu, u mnie mało się sprawdzał a został kupiony tylko do łagodzenia podrażnień po etiaxilu. Czasem nawet i wtedy się nie sprawdzał - to najgorszy z AA jaki miałam, tej wersji nie polecam.
Mydło w płynie Dove, 500 mL ok. 12 zł, recenzja się pisze:)
Wiem, że cena jest horrendalna (w butelkach z pompkami, nawet 12 zł za 250 ml!!!), ale to jedyne mydło, tal wspaniale myjące i pieniące się, które nie wysusza w najmniejszym calu skóry. Jedyne czego można się doczepić to niesamowicie intensywny zapach utrzymujący się długimi godzinami. Mnie on nie przeszkadza, ale znajomą alergiczkę potrafi dusić.
Be beuaty spa żel pod prysznic, 300 mL - ok. 5 zł recenzja tu.
Bardzo go polubiłam:) wspaniały, energizujący zapach rewelacyjna wydajność i nie przesuszał skóry:) odsyłam do recenzji:)
Farmona tutti frutti masło do ciała, 300 mL - ok. 15 zł
I to było prawdziwie masło, czasem produkty tak nazywane nie mają z nim nic wspólnego, a tutaj, konsystencja gęsta, zwarta a masło bardzo bogate:) zapach rewelacyjny na długie zimowe wieczory, cynamon i cukier i karmel... aż zatęskniłam przez chwilę za kubkiem gorącej karmelowej kawy:)
Ziaja, Mleczko do ciała do skóry wrażliwej i mało elastycznej z olejkiem z pestek winogron, 400 mL - ok. 11 zł recenzja
To mój ulubiony balsam i pewnie zakupię kolejne butle, wspaniały zapach, super działanie i szybkie wchłanianie! Uwielbiam go!

Dłonie i stopy 
Oriflame, pilnik papierowy banan, sprzedawany w zestawach po 3 sztuki, ok 5 zł
zaczęłam szanować mój szklany i teraz w torebkach noszę papierowy, jest wielki, dobrze piłuje, jednak potrafi zostawiać ostre krawędzie paznokci.
Julii rose enamel, 11 mL - ok. 3 zł
O matko i córko co to za badziewie, lakier na pzanokciach jakbym sobie je farbą olejną wysmarowała, krycie ze smugami, jakość niska, odpryskiwał tego samego dnia. 
Oriflame Delicacy, krem do rąk, 75 mL - ok. 6 zł
dobry, jak ktoś nie potrzebuje mocnego nawilżenia, bardzo ładnie pachniał, szybko się wchłaniał, wydajność dobra:)

Kolorówka

Maybelline, Volum` Express One by One Mascara (Tusz pogrubiająco - rozdzielający do rzęs), 9 mL - ok. 31 zł recenzja się zrobi:)
Zaraz obok Wonderlash z ORiflame ten jest drugi ulubiony. To już moje drugie opakowanie i pewnie jeszcze do niego wrócę - szczoteczka na początku może być nieco problematyczna, ale po opanowaniu tusz jest wspaniały. Pięknie rozczesuje, wydłuża i pogrubia rzęsy - pewniak jeśli chodzi o teatralne spojrzenie.
Maybelline, Dream Lumi Touch Highlighting Concealer (Korektor rozświetlający), 1,5 mL - ok. 36 zł recenzja będzie:)
Kosztował dużo, kolor ciemny (w europie jest jest jeszcze jaśniejszy, ale w RP oczywiście go nie ma), krycie takie sobie, produkt - przeciętny. W porównaniu do np. MAC pro longwear - gdzie za butelkę 15 ml płacimy ok. 80 zł - ten wypada horrendalnie drogo! I co? No niestety nico - szału nie ma. 

Avon, Color Trend, Świetlista baza - cień do powiek, 1,4 g - ok. 10 zł
Jako baza się totalnie nie sprawdzał, jako cień na całą powiekę, albo do rozświetlenia pod łukiem brwiowym. Jednak się sypał i pylił. Ale mat niczego sobie. Jak dorwę gdzieś konsultantkę, to go zamówię, ale nie będę specjalnie szukać.

Próbki

Po pierwsze wypróbowałam zapach BRIT RYTHM by BURBERRY, nie przypadł mi do gustu ani zapach, ani forma. Evidence to już drugie podejście do zapachu Yves Rocher i nic z tego nie będzie między nami :) Wolę ich inne zapachy. Zużyłam jeden płatek Nose Pore Strips i nie mam ochoty używać ich dalej - zero efektów:( Bardzo za to polubiłam się z SYLVECCO - lekki krem rokitnikowy podbił moje serce, nadaje się pod makijaż, a do tego super nawilża. Vichy Idealia life serum, to zwykłe serum, nie zapchało mnie ani nie uczuliło, jednak szału nie było. Love Me Green to dla mnie niewypał, krem pachniał mi skisłą wodą z ogórków. Nie mogłam niestety znieść tego zapachu, więc nawet się nie skupiłam na właściwym działaniu. Delawell to maska, którą zużyłam na stopy, no w sumie na jedną, bo na obie nie wystarczyła. Mało skuteczna, nawilżenie zerowe, zmiękczenie zerowe, odżywienie zerowe. Jedyne plusy to ciekawa żelowa formuła i owocowy zapach.

W Wielkiej akcji zerowania pokazałam Wam 9 z tych produktów.
Aktualizacja: 31/68. Ufff:) Muszę w końcu podsumować akcję - ale nie jestem z siebie zadowolona. Kolejną planuję bardziej przemyślaną - tak by udało mi się osiągnąć pułap choć połowy produktów.


Jak denka u Was? Znacie coś z tych produktów? Jak się u Was spisały?
Koniecznie dajcie znać:) 

Buziole:*
SW

27 komentarzy:

  1. Nic nie znam, jak zwykle :P Czasem mam wrażenie, że wiele rzeczy przyjemnych mnie w życiu omija :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo:) dostępnych produktów jest tysiące:)

      Usuń
  2. Trochę tego nazbierałaś :D A ile próbek zużyłaś...

    OdpowiedzUsuń
  3. To masło dorwałam w promocji w Rossmanie i... zakochałam się od pierwszego użycia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oprócz listerine i mydła z dove to nie miałam nic, a u mnie denko gigantyczne. Jakoś tak sie nazbieralo w ciagu miesiąca : p

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać wyraźnie, że produkty są wykończone! Brawo!
    Miałam tą pastę do zębów i potwierdzam nie daje nic!

    Obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzbierało się tego troszkę ;) Osobiście najbardziej ciekawi mnie korektor z Maybelline, bo ciągle nie mogę przeżyć, że zapomniałam go kupić podczas słynnej promocji w Rossmannie. A może nie mam czego żałować ? :D Gratuluję zużyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że robiłam zdjęcia do recenzji, ale oczywiście nie podpisałam ich od razu i przepadły w otchłani, ale znajdę je! Co do korektora, to był przyzwoity, nic specjalnego!

      Usuń
  7. Uzbierało Ci się tego :) Masło Farmony chętnie bym wypróbowała jesienią lub zimą bo musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne denko, szybkie i na temat. Trochę tego nazbierałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię denek na zasadzie fotografowania po prostu pustych opakowań, wtedy nic taki wpis nie wnosi:/

      Usuń
  9. Gratuluję zużyć :) Tusz One by One bardzo lubię, choć dawno już go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupię znowu na jakiejś cudownej promocji w rossie:)

      Usuń
  10. Też lubię płyny Listerine, ale pierwszy spotkanie faktycznie może być szokujące :D Ale wolę takie mocniejsze, bo czuć lepsze odświeżenie później :) I podpaski Always to także moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten listerine to już nawet smakuje:) ale początki też były ciężkie:)

      Usuń
  11. Z całego denka miałam tylko jeden tusz...

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo tego zużyłaś ;P . Także używam Biedronkowych wacików ;) .

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.