Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

niedziela, 18 maja 2014

Project Make-A-Dent #1 czyli zużywanie kolorówki!

Projekt Make A Dent #1: Wybór kosmetyków

Witajcie moi Kochani w projekcie Make A Dent. To projekt, który ma na celu mnie i nadzieję, że i Wam (bo się przyłączycie) zużywanie kolorówki. Wiemy wszystkie, jak trudno jest zużyć kosmetyki kolorowe do zera, podczas gdy mamy po minimum 3 produkty tego samego typu otwarte. 
Make a Dent to w dosłownym tłumaczeniu zrobić wgniecenie, w wolnym - zrobić ubytek, a w blogerskim - zrobić zużycie:). I o to właśnie chodzi! By zużyć to, co zalega nam od jakiegoś czasu, a my boimy się, że się zestarzeje. 

Ja na projekt natknęłam się u Rocaille. Tu link do jej posta z pierwszym widocznym ubytkiem:) Pomysłodawczynią całego przedsięwzięcia była Lola z http://www.lolassecretbeautyblog.com/. Dziewczyny za granicą chętnie się przyłączały do takiego wyzwania, więc dołączam i ja:)
Na początku trzeba wybrać kosmetyki, które chcemy zużyć - z różnych powodów. Możemy wybrać kosmetyki, których nie lubimy, a szkoda nam wyrzucić, produkty już jakiś czas otwarte, zalegające i błagające o zużycie, lub takie, które uwielbiacie by sobie umilić ten czas zużywania. 
Dla moich kosmetyków czas start:
Wybrałam:
Podkład Oriflame perfect fusion, puder Oriflame lisolette watkins, baza DAX cashmere secrets, korektor Maybelline dream lumi touch pod oczy i Oriflame beauty conceal kit. 
Baza pod cienie to elf eyelid primer oraz Avon color trend (sama, prawie pusta już wypraska obok OneByOne),
przed deportacją, źródło
tusz do rzęs Maybelline one by one, cienie do powiek Oriflame potrójne cienie do powiek beauty smokey collection (prostokątna, trzykolorowa wypraska na dole po prawej). 
Przed deportacją, źródło
Róż to Wibo your fantasy (kwadratowa wypraska w centrum zdjęcia)
przed deportacją, źródło
 i bronzer Miss sporty (półksiężycowa wypraska).
przed deportacją, źródło
Co do perfum to próbka z atomizerem to CK Beauty, Bi-es kiss of love i Bi es z limitki Disneya. Do ust zostawiłam sobie błyszczyk Oriflame Lisolette Watkins i wiśniowy Carmex.

Jak widzicie, niczego tu nie brakuje by wykonać pełny makijaż. Załapały się nawet perfumy, bo mam otwartych ze 20 buteleczek. Zobowiązuję się wykonywać tymi produktami codzienny makijaż, oczywiście na wieczór i na specjalne okazje nie zamierzam się ograniczać, natomiast do wykonania zwykłego dzienniaka mam wszystko, czego mi potrzeba. Swoje postępy będę Wam pokazywać co jakiś czas - tak aby zużycie było widoczne:)

I jak Wam się podoba taki challenge?

Zapraszam wszystkich do zgłoszeń i do spróbowania swoich sił w projekcie Make-A-Dent!
Przyłączycie się?
Mam nadzieję, że tak:) Post będzie edytowany i aktualizowany o nowe zgłaszające się osoby:) Zgłoszenia w komentarzach na dole, zostawcie też linki do swoich postów z pierwszym etapem projektu.

Też macie sporo otwartej kolorówki, której z lepszych czy gorszych powodów nie możecie zużyć?
Przyłącz się! Daj znać do 31 maja:)
Czekam na zgłoszenia:)

Buziole:*
SW

23 komentarze:

  1. powodzenia w projekcie! U mnie kolorówka bardzo powoli się zużywa, więc pewnie nie dałabym rady wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź choć jedną osobę, u której zużywa się szybko:) Właśnie po to jest ten projekt, by postarać się zużywać trochę szybciej:) Nie namawiam, ale nie poddawaj się :)

      Usuń
  2. Ja mam straszny problem ze zużyciem kolorówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się przyłączysz, a problem choć trochę się rozwiąże? :)

      Usuń
  3. chętnie się zgłaszam, genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza odważna:) Zapisuję na listę i czekam na link:)

      Usuń
    2. nareszcie uporałam się z postem :) proszę, tu link do mojego post'a http://www.addictedtocosmetics.pl/2014/05/project-make-dent-czyli-jak-zuzywam.html

      Usuń
  4. a ja zawyczaj użyję coś kilka razy i mamie lub siostrze oddaje a one denkują :) wiec się nie łapie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj namiary do siostry xD. Żarcik taki:) No i szkoda, ja tam uwielbiam denkować:)

      Usuń
  5. Ja nie mam aż tyle kolorówki żebym miała problem z jej zużywaniem :) Jakiś czas temu robiłam porządki i pozbyłam się jakichś 80% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio robiłam porządki. Tak w ramach mgra:) Pozbyłam się może jakiejś setnej :D

      Usuń
  6. Ja staram się na bieżąco wyczerpywać ,ale pomysł genialny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze wygrywa ciekawość:) no i tak się dorobiłam 6ciu otwartych tuszy i takie tam :)

      Usuń
  7. Bardzo podobają mi się te róże z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają dobrą pigmentację, dobrze współpracują i ta cena:)

      Usuń
  8. Ja na codzień prawie się nie maluję, kosmetyków nie mam zbyt wiele i w sumie zużywam po swojemu co mi pasuje :). Chociaż zdarza mi się wyrzucać tusze do rzęs, bo te szybko się psują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze są zdatne jakieś 3 - 4 miesiące, wcześniej nie powinny się psuć. Chyba, że masz tak jak ja i otwierasz odkładasz, przypominasz sobie po 2óch miesiącach i tak...

      Usuń
  9. Mnie kolorówka schodzi w ekspresowym tempie - taki zawód, ale fakt projekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o qrcze - mi się podoba pomysł, chcę dołączyć, ale muszę pomyśleć nad kosmetykami :P

    OdpowiedzUsuń
  11. kolorówka nie jest do zużywania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny pomysł na projekt ale u mnie nie zadziała ja porostu potrzebuje się leczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.