Obserwatorzy

POLECAM

środa, 28 maja 2014

Weekendowy Haul z LAdymakeup.pl (uwaga, zdjęcia pościelove)


Witajcie moi Kochani.Jeszcze nie zdążyłam dobrze pokazać Wam promocji w Rossie, a tu proszę, kolejne zakupy.

Wybaczcie zdjęcia pościelove, przez chaos i bałagan związany z piszącą się pracą mgr nie wiem gdzie moje magiczne tło się podziało, a nie miałam czasu by poszukać:) Efekt chyba w końcu nie jest wcale zły:)
 Tak, znowu internetowo, tym razem jak widzicie z ladymakeup.pl. 


Otóż w weekend z okazji dnia matki na Ladymakeup.pl możny było kupować z darmową wysyłką. Bardzo lubię ich sklep bo oferta jest baaardzo szeroka, produktów jest dosłownie mnóstwo, są to produkty również u nas w kraju niedostępne, i do tego cena jest mocno konkurencyjna.
Paczuszka jak zwykle solidnie zapakowana i zabezpieczona przed zniszczeniem, popękaniem i w ogóle:)
 Po otwarciu i rozwinięciu kilometrów folii bąbelkowej, wysypała się zawartość. 
Do pazurków kupiłam zmywacz essence ponieważ wiele z Was go chwali, może będzie lepszy do zmywania glitterów i topperów niż ten isany. 
Do koszyka wpadł też długo wyszukiwany przeze mnie lakier Miss Match od Ferity w kolorze chocolate kiss. Ma zmieniać kolor z czekoladowego na czerwonawy.
 Do makijażu kupiłam korektor HEAN High Definition zachęcona recenzją Justyny z bloga Makijażowo. Na jego korzyść przemawia także niska cena.
Kredka essence to kaprys, bo mam nudowych już 3 ale co tam!
 Powiększyła się kolekcja moich pędzli. Zakupiłam ostatnio (choć może i całkiem już dawno) dwa żelowe eyelinery i pędzle dołączane do produktu nie koniecznie są najlepszej jakości. Zatem Hakuro h85 (szeroki, ścięty do brwi) i Kozłowski pędzel do eyelinera EB 975 (cieniutki do linera).
 
 Jako ostatni pokazują Wam Batiste suchy szampon dla szatynek. Zużyłam mini batiste, salon selectiveness (jak napiszę mgra, obiecuję recenzję) i skusiłam się tym razem na wersję podobno mniej widoczną na włosach. Ciekawe jak będzie w praktyce:)
 I to już wszystko na co skusiłam się podczas tej promocji. Czy Wy skorzystałyście z tej oferty? A w ogóle może polecacie jakieś inne sklepy internetowe z dużą ilością promocji?
Znacie moje nowości? Coś u Was szczególnie się sprawdziło lub też nie?

  Pamiętacie o projekcie Make-a-Dent?
Jeśli masz problem z zużywaniem kolorówki koniecznie zgłoś się do projektu:) Razem będzie nam raźniej zużywać:) Chcę ruszyć oficjalnie z projektem 1 czerwca także niewiele czasu już zostało, a chcę publikować także Wasze rezultaty:) Zgłosić się możecie pod tym postem, albo przez formularz kontaktowy z boku strony:)
Dajcie znać w komentarzach co i jak:) 
Buziole:*
SW

sobota, 24 maja 2014

Haul Hebe i pielęgnacja Rossmann

Witajcie moi Drodzy.
Stwierdzam wszem i wobec, że mnie to powinni jednak zamknąć w zakładzie bez drzwi i okien na czas promocji. Oferty są dla mnie tak kuszące, że nie mogę się oprzeć.

Tym razem popatrzcie co zakupiłam w Hebe i Rossmanie z pielęgnacji.

Na pierwszy ogień idzie hebe:
W promocji dostałam tam krem matujący nawilżający ziaja 25+ - nie wiem czy przeczytałam o nim choć jedną niepochlebną opinię i polowałam na jego promocję już od dawna.
Z racji, że skończył mi się Etiaxil, a koleżanka niegdyś w pracy chwaliła ziaję jako tańszy odpowiednik, musiałam się skusić na bloker anty-perspirant.
L'biotica aktywne serum do rzęs zakupiłam by podtrzymać efekt jaki mam teraz, plus jestem zachwycona marką za sprawą masek do włosów:) Ciekawa jestem czy do rzęs produkty też się sprawdzą.
Poluję oczywiście też na limitkę pędzli essence, ale tym razem została tylko gąbka. Czyż nie jest urocza?
No i z biedronki zniknęły świece Larissa, z ikei zniknęły świece Tindra, a ja zostałam bez ulubionych zapachów:) Nie na długo, bo w hebe w cenie 4,49 za sztukę są świece Aurelia, które pachną nieziemsko (swoją drogą to tymi szklankami to mogę zacząć już handlować :).

Teraz czas na pielęgnację z Rossa.
Zacznijmy od prawej strony czyli od startera AA który jest niesamowity! Pisałam już o nim tu, i dalej jestem nim zachwycona. Długo czekałam na niego aż będzie w promocji no i był:) za 14,99:)
Maska oczyszczająca to saszetka od Ziaji też wyhaczona na promocji. Natknęłam się na kilka postów u Was i mnie przekonałyście no i cena sprzyjała wypróbowaniu.
Żel pod prysznic Isana była za całe 2,49 za 300 mL! Tańszego do dziś chyba nie używałam:) Wybrałam wersję z oliwką bo boję się przesuszenia.
I jako ostatnie to masło do ciała od Bielendy, na które namówiła mnie Moja Najlepsza czyli M. Moja skóra co prawda nie jest dojrzała, ale ma skłonności do przesuszania, dlatego padło na wersję z arganem. Ponadto to masło jest w promocji podobno tylko raz w roku w cenie 8,99 :D.

Znacie te produkty? Jak się u Was spisały? A może wiecie gdzie dopaść resztę pędzli z limitki essence?
Dajcie znać!
Buziole:*
SW

czwartek, 22 maja 2014

Haul z promocji -49% w Rossmannie na podkłady i takie tam :)

Witajcie moi Kochani. 

Pamiętam jak dziś, to był pierwszy etap promocji i na zakupy poszłam sama do rossmanna na promocję -49% na produkty do makijażu twarzy.

I tu już popełniłam dwa błędy. Pierwszy kiedy zdecydowałam się tam w ogóle iść, drugi, że wybrałam się tam jednak sama:( Było, nie było - zakupy się udały! A Co wpadło do mojego koszyka?

Pudry
Eveline - szukałam jakiegoś ładnego opakowania z lusterkiem by do torebki wrzucić, ale sam puder zapowiada się bardzo dobrze:)
Rimmel stay matte - to już Wasz wpływ:) Naczytałam się o nim wiele dobrego.
Synergen - no za 4,49 żal było nie wziąć! Mam jeden, używam i lubię:)
Podkłady:
Revlon color stay - M. pożyczyła mi bym wypróbowała przed zakupem i się zakochałam:)
Eveline - BB 10 in 1 - w ubiegłe lato zużyłam 8 w 1 i byłam bardzo zadowolona, tego teraz nie mogę się doczekać:)
Korektory:
Revlon photofinish - zmacałam go jeszcze przed promocją - Wow!
Maybelline Affinitone - u wielu z Was sprawdził się pod oczami, może i u mnie się sprawdzi?
L'oreal lumi magique - wszyscy go chwalą więc musiałam go dorwać by przetestować pod oczami!
L'oreal true match perfect match - miałam okazję go użyć. Krycie ma jak na moje potrzeby średnie, ale nie zbierał się paskudnie w zmarszczkach:)

A Wy jakie produkty kupiłyście w pierwszym tygodniu promocji?
Znacie coś z moich wyborów?
Czekam na Wasze opinie:)
Buziole:* 
SW

wtorek, 20 maja 2014

Haul Natura czyli kolejna porcja kosmetycznego szaleństwa

Witajcie moi Kochani:)

Jesteście ciekawi co wpadło do mojego koszyka podczas promocji Drogerii Natura -40% na kolorówkę? Przyznam się szczerze, że portfela nie oszczędzałam:) 




Wykupiłam pół szafy essence: lakier biały do stempelków, perełki do kawior mani, wysuszacz do lakieru, lakier topper, lakier glitter, lakier 6 in 1, kredka do oczu, liner w pisaku, płytka do stempli, magnes do lakierów magnetycznych i kępki sztucznych rzęs.
Catrice to dwa cienie w kolorach 400 i 470.
Kobo przyjrzyjcie się bliżej:)
Po pierwsze zakupiłam kasetkę na pojedyncze wypraski cieni w cenie 5,99.
Do tego skompletowałam coś na wzór vintage romance:)
Zakupiłam wypraski cienie w kolorach 203 - raspberry pink, 114 aubergine, 205 golden rose i 210 blueberry violet. Uwielbiam te cienie za kolory, wspaniałą pigmentację i łatwość pracy z nimi:)
A Wy, byłyście w naturze podczas promocji? Co kupiłyście?
Dajcie znać:)
Buziole:*
SW

niedziela, 18 maja 2014

Project Make-A-Dent #1 czyli zużywanie kolorówki!

Projekt Make A Dent #1: Wybór kosmetyków

Witajcie moi Kochani w projekcie Make A Dent. To projekt, który ma na celu mnie i nadzieję, że i Wam (bo się przyłączycie) zużywanie kolorówki. Wiemy wszystkie, jak trudno jest zużyć kosmetyki kolorowe do zera, podczas gdy mamy po minimum 3 produkty tego samego typu otwarte. 
Make a Dent to w dosłownym tłumaczeniu zrobić wgniecenie, w wolnym - zrobić ubytek, a w blogerskim - zrobić zużycie:). I o to właśnie chodzi! By zużyć to, co zalega nam od jakiegoś czasu, a my boimy się, że się zestarzeje. 

Ja na projekt natknęłam się u Rocaille. Tu link do jej posta z pierwszym widocznym ubytkiem:) Pomysłodawczynią całego przedsięwzięcia była Lola z http://www.lolassecretbeautyblog.com/. Dziewczyny za granicą chętnie się przyłączały do takiego wyzwania, więc dołączam i ja:)
Na początku trzeba wybrać kosmetyki, które chcemy zużyć - z różnych powodów. Możemy wybrać kosmetyki, których nie lubimy, a szkoda nam wyrzucić, produkty już jakiś czas otwarte, zalegające i błagające o zużycie, lub takie, które uwielbiacie by sobie umilić ten czas zużywania. 
Dla moich kosmetyków czas start:
Wybrałam:
Podkład Oriflame perfect fusion, puder Oriflame lisolette watkins, baza DAX cashmere secrets, korektor Maybelline dream lumi touch pod oczy i Oriflame beauty conceal kit. 
Baza pod cienie to elf eyelid primer oraz Avon color trend (sama, prawie pusta już wypraska obok OneByOne),
przed deportacją, źródło
tusz do rzęs Maybelline one by one, cienie do powiek Oriflame potrójne cienie do powiek beauty smokey collection (prostokątna, trzykolorowa wypraska na dole po prawej). 
Przed deportacją, źródło
Róż to Wibo your fantasy (kwadratowa wypraska w centrum zdjęcia)
przed deportacją, źródło
 i bronzer Miss sporty (półksiężycowa wypraska).
przed deportacją, źródło
Co do perfum to próbka z atomizerem to CK Beauty, Bi-es kiss of love i Bi es z limitki Disneya. Do ust zostawiłam sobie błyszczyk Oriflame Lisolette Watkins i wiśniowy Carmex.

Jak widzicie, niczego tu nie brakuje by wykonać pełny makijaż. Załapały się nawet perfumy, bo mam otwartych ze 20 buteleczek. Zobowiązuję się wykonywać tymi produktami codzienny makijaż, oczywiście na wieczór i na specjalne okazje nie zamierzam się ograniczać, natomiast do wykonania zwykłego dzienniaka mam wszystko, czego mi potrzeba. Swoje postępy będę Wam pokazywać co jakiś czas - tak aby zużycie było widoczne:)

I jak Wam się podoba taki challenge?

Zapraszam wszystkich do zgłoszeń i do spróbowania swoich sił w projekcie Make-A-Dent!
Przyłączycie się?
Mam nadzieję, że tak:) Post będzie edytowany i aktualizowany o nowe zgłaszające się osoby:) Zgłoszenia w komentarzach na dole, zostawcie też linki do swoich postów z pierwszym etapem projektu.

Też macie sporo otwartej kolorówki, której z lepszych czy gorszych powodów nie możecie zużyć?
Przyłącz się! Daj znać do 31 maja:)
Czekam na zgłoszenia:)

Buziole:*
SW

piątek, 16 maja 2014

Rossmann promocja -49% na oczy - haul

Witajcie moi Kochani.

Postanowiłam się z Wami podzielić zdobyczami z promocji w Rossmannie i Naturze. Z racji tego, że zakupów zrobiłam mnóstwo, haul został podzielony na małe części.


Dziś pora na promocję w Rossie na produkty do oczu -49%.
Do mojego koszyka wpadły 3 tusze do rzęs - Lovely curling Pump up, Wibo growing lashes i Eveline Big volume Lash. 
Zakupiłam również cień color tatoo Maybelline w odcieniu pemanent taupe, oraz
także z Maybelline liner żelowy w odcieniu Ultra Violet.
Zapałałam ostatnio sympatią do kredek jumbo, tak więc pod łuk brwiowy idealnie
nada się Lovely eye brightening.

A Wy, kupiłyście sporo na promocjach? Znacie któreś z tych produktów?
Dajcie znać czy to dobre wybory:)
Buziole:* 
SW


środa, 14 maja 2014

TAG: Mój zwierzęcy przyjaciel

Witajcie moi Kochani w TAGu. Dziś o moim najkochańszym samcu na świecie:)

 Zobaczyć go mogliście tutaj, przy okazji pokazywania Wam zakupów. Biedny chodził wtedy jeszcze w kołnierzu, bo był mocno chory:) Teraz już mu lepiej:) Ale przechodzimy do rzeczy:
1. Jak nazywa się Twój zwierzak?
Puzon. Tak, wszystkie pieski dookoła się z niego śmieją, ale już było za późno na zmianę imienia i na nic innego wówczas nie reagował.
2. Jakie to zwierzę i jakiej jest rasy?
 To pies i to typowy mieszaniec:) Ja się doszukuję cech owczarka australijskiego i rys goldena retrievera:) 

3. Jak długo jest już z Tobą?
 W lipcu minie 7 lat. 
4. Jak dostałaś swojego zwierzaka?
 Dostałam jako prezent urodzinowy. Osobie od której go dostałam bardzo się spodobał i na początku miał zostać u niej, potem sobie o czymś przypomniała i stwierdziła, że jednak musi mi go oddać. Ot dziwna historia. 
5. Ile ma lat?
13 maja (wczoraj) skończył 7 lat:)
6. Co jest dziwnego w charakterze Twojego zwierzaka?
Po pierwsze wydaje mu się, że wciąż ma 2 miesiące i waży 4 kg. Pcha się na kolana i każe się głaskać.

Tak, to mój pies, wpakował się na kolana podczas gdy pisałam pracę przy biurku. To nic, że nie mieści się nawet w połowie. To nic, że łeb i tyłek mu zwisa! Najważniejsze, że jest na kolanach:) Maluszek:)
Ale nie do końca wiem czy to dziwne, podobno wszystkie psy tak mają:)
Ta kluska ma tu właśnie 2 miesiące:)
  Bardzo lubi się też przytulać. Serio, jak dziecko. Wchodzi na kolana i przytula łebek do cyca! :D Tak jak na zdjęciu poniżej.

A po ostatnim chorowaniu nauczył się brać tabletki z ręki:) Łyka normalnie jakby to był najlepszy przysmak na świecie:) Oooo! Już wiem co jest w nim dziwne! Za każdym razem jak wychodzę z nim na dwór swoje kroki kieruje do samochodu (wnioskuję z tego, że bardzo lubi jeździć samochodem) - bardzo ochoczo do niego wskakuje i ponagla żeby odpalić silnik (jeśli już jednak gdzieś jedziemy), po czym już w trasie urządza mi horror. Wyje, szczeka i piszczy jakbym go za każdym razem co najmniej na kastrację wiozła! 
Z innej beczki: lubi wyglądać przez okno:)

O i jeszcze jedno - to stworzenie jest wszystkożerne! Dosłownie! Uwielbia nawet cytrusy (tak, grejpfruty też), ogórki kwaszone i kapustę kwaszoną. Za prawdziwy smakołyk zaś przychodzi do tego, kto mu go dał i dziękuje dając buzi w nos:)
Ciekawa jest również jego relacja z innym psem - samcem:) Nigdy nie byłam świadkiem takiej psiej samczo- samczej przyjaźni:) Te do dziś jak się widzą to się cieszą, skaczą i bawią:)
A tak poza tym to bardzo złośliwy pies jest, ale ma to po mnie więc nie mam mu tego za złe. Na ten przykład, wylizał sobie łapkę do krwi, to mu zasypałam preparatem przyspieszającym gojenie ran i zakleiłam opatrunkiem - Puzon chodził w tym opatrunku aż 4 dni i nic z nim nie zrobił, do czasu. 4 -tego dnia został skarcony za jakiś drobny występek. Jako zemstę zgryzł sobie opatrunek i znowu rozlizał rankę. Gad jeden :p 
7. Co Twoje relacje ze zwierzakiem dla Ciebie znaczą?
 Jeśli (nie daj Bóg) mu się coś stanie to winowajcę zabiję gołymi rękoma. Tyle w temacie.
8. Ulubione chwile?
Przytulanie:) Taki ludzki odruch zwierzęcia:)
Wszędzie dobrze, ale na kolanach najlepiej:)
9. Jak nazywasz swojego zwierzaka?  
 Czasem niestety po imieniu:) ale często z przekąsem: Gadzie :p, Misiu, Moje Kochane lub po prostu Pies:) Co dziwne reaguje też na "Bydlaku":)
Kto wytrwał do końca, ten przybija high5!
Dajcie poznać też Wasze zwierzaki! Taguję wszystkich, którzy je mają :)


Wy macie zwierzęta? Też są tak pokręcone i kochane jak mój? Czekam na info w komentarzach :)


Buziole:*

SW

poniedziałek, 12 maja 2014

Darmoszki kwietniowo - majowe:)

Witajcie moi Kochani:)Dziś chcę Wam zaprezentować co "za darmo" lub prawie wpadło do mojej kosmetyczki w przeciągu ostatniego miesiąca.

Pierwsze to przesyłka od Love me green. 
Taką można było otrzymać za zarejestrowanie się w ich sklepie i zapisanie do newslettera.
W środku 6 saszetek z próbkami:)

Wspólna akcja Vichy i SuperPharm owocowała w próbki kosmetyków Vichy.
Produkty był wklejone w taki oto katalog z saszetkami. Ponadto pomagał on określić typ cery i dobrać odpowiednie produkty.

Otrzymałam również przesyłkę od Everyday me.
Zarejestrowałam się na tej stronie i co jakiś czas wpadam by zobaczyć co dobrego i nowego mają. Można również wnioskować  o bezpłatne próbki. Tym sposobem przyszły do mnie saszetki z szamponami do włosów Head&shoulders. Bardzo się cieszę ponieważ nigdy nie miałam tych szamponów, a to będzie świetna okazja by je przetestować.

Teraz porcja z SuperPharm.
Peeling Joanny wzięłam za punkty, jako że mój już mi się kończył, tusz AStor dostałam za 0,01 zł:) Zdążyłam zarejestrować się do testów na profilu Lifestyle i otrzymałam kupon by zakupić ten tusz za 1 grosz:) Wam też się udało?

Ostatnie to maszynka Quattro i żel Luksja.
Maszynkę Wilkinson Quattro "kupiłam za 1 zł podczas akcji promocyjnej Rossmanna na Prima Aprilis. Wystarczyło opowiedzieć dowcip przy kasie zaczynający się na "przyszła baba do lekarza" i maszynkę kupowało się za 1 zł:) Wy też kupiłyście? Podzielcie się dowcipami:)
Luksja Care pro to żel pod prysznic, który można było otrzymać w gratisie  majowego numeru JOY. Próbka, którą miałam sprawdziła się świetnie, także skusiłam się na JOY - mimo, że nie przepadam za nim. 

Wam się udało coś zdobyć za darmo?
Chwalcie się:) 
Buziole:* 
SW

sobota, 10 maja 2014

Denko i minirecenzje vol. 6

Witajcie moi Kochani we wciąż kwietniowym denku (pomimo obsuwy).

Z racji akcji wykańczania produktów już otwartych zbiory pustaków fotografuję dwa razy w miesiącu. Niestety (dla mnie stety) wybrałam się na wyjazd majowy i nie rozplanowałam wszystkiego w czasie, więc wybaczcie mi ten mały poślizg.
Przechodzimy do rzeczy:)

czwartek, 8 maja 2014

Oriflame feet up spray Arctic Scandinavia czyli jak zadbać o świeżość stóp?

Witajcie moi Kochani po majowym weekendzie:) Udał się Wam tak jak i mnie? :)

Zapraszam dziś na recenzję sprayu do stóp od Orfilame feet up Arctic Scandinavia.

Zacznijmy od kwestii jak zwykle technicznych:)
Cena: 150 mL za 11,90 do 22 zł
Opakowanie klasyczne dezodorantowe, atomizer wygodny, rozpylacz się nie zacina.
Co pisze producent?
Błyskawiczne orzeźwienie dla stóp o każdej porze dnia! Orzeźwiający spray z dezodorującymi składnikami, które odświeżają i rewitalizują zmęczoną skórę stóp. Olej z nasion rokitnika zwyczajnego chroni i nawilża, a wyciąg z arktycznego wrzosu pomaga zmiękczać skórę.
Co do stosowania to można go stosować tak często jak tylko dusza ma na to ochotę.
Zapach jest świeży, orzeźwiający, jak się człowiek zaciągnie to trochę duszący (ale nie polecam :). Co do wydajności to mogłaby być lepsza. 
Przy codziennym używaniu szybko się kończyNa bardzo duży plus - ma właściwości przeciw grzybicze dlatego jest idealny dla aktywnych pań biegających na fitness, jogę czy pływalnie. 
Teraz trochę o działaniu. Spray spełnia swoje zadanie w 100% procentach. Wspaniale odświeża stopy, zmniejsza ich potliwość, eliminuje przykry zapach i co najdziwniejsze - wydaje mi się, że zmniejsza podatność stópek na otarcia i pęcherze. Czy nawilża? Serio? Spray na alkoholu? 
W każdym bądź razie spisuje się znakomicie:)
Ocena: 9/10 - bo wolałabym jakiś cytrusowy na przykład zapach :)
Znacie ten spray? Czym odświeżacie swoje stópki?
Dajcie znać:)
Buziole :*
SW


wtorek, 6 maja 2014

Złuszczamy! Joanna Peeling myjący wygładzający z czarną porzeczką.

Witajcie moi Drodzy w recenzji peelingu i eksplozji zapachu jaki funduje nam Joanna.

To już moja któraś buteleczka tego delikatnego i bardzo przyjemnego peelingu. Na promocjach można go dostać za bezcen, ale cena regularna jest również do przyjęcia i do tego te obłędne zapachy :)
Od początku: 100 mL produktu otrzymujemy za ok. 4 zł.
Opakowanie to mała plastikowa buteleczka z wygodnym zamknięciem typu klik. Przez przeźroczyste opakowanie kontrolujemy ilość zużywanego produktu.
Konsystencja niezbyt zbita. Przez to niezbyt wydajna... no i 100 mL to mało.
Po pierwsze: wspaniale pachnie! Te obłędne, owocowe zapachy odświeżają zmysły!
Po drugie: skóra jest delikatnie, ale dokładnie złuszczona. Drobinki nie rozpuszczają się, przez co masaż może trwać tyle ile chcemy. Nie są też zbyt ostre, więc krzywdy sobie nim nie zrobimy. Skóra po takim masażu jest delikatna, gładka i miękka w dotyku. Jeśli po zastosowaniu nie zastosuję balsamu, niestety troszkę ściąga moją skórę:(
Ale generalnie: polecam:)
Ocena: 8/10 (odjęłam za niską wydajność) bo balsamy przecież i tak stosuję:)
Znacie peelingi Joanny? Pytanie! Kto ich nie zna:) 
Dajcie znać jak się u Was sprawdzał:)
Buziole:*
SW

poniedziałek, 5 maja 2014

Rosmann ostatnia część promocji

I przyszła pora na ostatni etap promocji w Rossie:)

Od dziś do 11 maja w promocji produkty do ust i paznokci.

Macie swoje typy?
Ja po dzisiejszym przechodzę na odwyk...
Buziole:*
SW


piątek, 2 maja 2014

Bell Multi Mineral Anti-Age concealer + test!

Witajcie moi Kochani. Dziś mam dla Was recenzję korektora firmy Bell. Gotowi? I żeby nie było, że nie ostrzegałam - zdjęcia mojego oka w wersji "nude"!

Jak pewnie doskonale wiecie sińce pod oczami towarzyszą mi od wczesnego dzieciństwa i pewnie zabiorę je do grobu. Nie wiem ile korektorów pod oczy już wypróbowałam i ile jeszcze wypróbuję zanim uda mi się znaleźć coś znośnego. 
Ale przechodząc do rzeczy, jedziemy od początku. 
Cena: ok. 10zł za 8g.
Opakowanie tradycyjne, błyszczykowe, plastikowe. Całkiem estetyczne. Aplikator jest w postaci gąbeczki - odpowiednio dozuje ilość produktu. 
Mój kolor to 1 - najjaśniejszy w dostępnej gamie. 
Gąbeczka nabiera jednorazowo taką ilość produktu.
Korektor jest w postaci płynnej, ale całkiem ciężkiej. 
Pigmentacja jest dobra, przyznam szczerze, nie spodziewałam się takiej. 

I to tyle z kwestii technicznej. Czas na wielki test!
Moje oko z zasinieniami jakby mnie ktoś pobił. Na twarzy mam Oriflame krem nawilżający oxygen boost, pod okiem krem Nonique anti age.
Raz jeszcze w świetle słonecznym jak to wygląda...
I nakładamy...
Korektor rozcieram pędzlem Hakuro H63.
I....
Efekt w cieniu...
Troszkę inne światło.
I w słońcu. Jak widzicie, niestety tuż po aplikacji zaczął się nieładnie zbierać w moich dwóch zmarszczkach.
To chyba najlepsze zdjęcie, ale efekt aż taki dobry niestety na żywo nie jest.

Po kryciu i włażeniu w zmarchy nie widzę jego świetlanej przyszłości w mojej kosmetyczce... Ponadto znika z buzi po 4-5 godzinach. Oczekuję od korektora pod oczy czegoś więcej, a mianowicie po prostu zakrycia cieni, a nie ich rozświetlenia. I jeszcze gratka dla ciekawskich... Pamiętacie to zdjęcie ze swatchem na grzbiecie dłoni? Zauważyłam, że jakby na krawędziach roztarcia zaczynał mi ciemnieć... Tak więc na koniec wieeelkie rozczarowanie!
Tak, wyżej po odczekaniu 1, max 2-óch minut, poniżej dołożony świeży stempel.
Tak więc, żeby było mało paskudnie, dodatkowo oksyduje na kolor brzoskwini. 
Ocena: 3/10 bo jakiś efekt jest i to pewne rozstanie. 

Znacie ten korektor? Jak się u Was sprawdził? Albo wiem, dajcie mi znać jakie się u Was sprawdzają. Ja mam dość testów:( 
Buziole:* 
SW