Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

piątek, 14 marca 2014

Yankee Candle - ulubieńcy i bubel

Witajcie moi Drodzy.
Nie prowadzę na blogu działu ulubieńców - jednak chyba zacznę, co jakiś czas wpada coś w moje ręce co przynosi zachwyt:) Zapachy w domu też mam swoje ulubione i dziś o tych, które wyjątkowo mnie zachwyciły i stały się moimi ulubieńcami no nie na chwilę. Dziś Yankee Candle jakie lubię lub też nie.

Zacznę od mega rozczarowania woskowo- zapachowego. 
To wosk Yankee Candle Vanilla lime.
Zapach był bardzo obiecujący i wiązałam z nim duże nadzieje - jakież tym bardziej było moje rozczarowanie:( Wosk bardzo słabo pachnie:( I o ile w innych Yankee mam zastrzeżenia do ich super intensywności (w małych pomieszczeniach palenie takich grozi chyba uduszeniem :)) to ten wosk nie pachnie prawie wcale. Pół wosku jak na załączonym zdjęciu widać palę na raz - mniejsza ilość w ogóle nie pachnie, ponad to - wosk pachnie przez maksymalnie 4 godziny i ani minuty więcej. Zapach też nie do końca, bo z wanilią nie ma nic wspólnego - to raczej słodka limonka - ale mnie taki bardzo się podoba. Szkoda tylko, że tak krótko pachnie.

Teraz clue programu -  moje dwa ulubieńce :)
Cranberry ice to zapach wspaniały! Żurawinowy - to oczywiste, ale jest też kwaśny i zarazem lekko słodki, rześki, ale taki domowy. Producent: Cranberry ICE - orzeźwiający a zarazem słodki zapach mroźnej żurawiny. Nie wiem jak opisać go słowami ale jest moim ulubieńcem i każdemu z Was z czystym sumieniem mogę go polecić.
Midsummer's night to dotychczas jedyny wosk, który wyzwolił we mnie głośne WOW! Producent: mieszanka piżma, paczuli, szałwii i mahoniowej woda kolońskiej. Zapach urzekł mnie niesamowicie, dla mnie to idealny męski zapach. Albo zapach jak prawdziwy mężczyzna pachnieć powinien. Jest ciepły, ale z wyraźną chłodną (typowo męską) nutą. Wosk jest intensywny i trwały.
Zakochałam się w nim od pierwszego palenia:)

A jakie są Wasze ulubione woski? Których szczególnie nie lubicie?
Dajcie znać:)
Buziaki:*
SW

8 komentarzy:

  1. kiedyś paliłam woski ale mam mały pokój a więc za bardzo duszące zapachy są i zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak jest wyjątkowo intensywny wosk to po prostu otwieram drzwi i zapach roznosi się po całym mieszkaniu:)

      Usuń
  2. Jeszcze nie testowałam tych wosków XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie Ty się uchowałaś? Koniecznie wypróbuj:)

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze żadnego wosku

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten zapach Midsummer's night :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.