Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

środa, 19 marca 2014

Gąbka Miracle Complexion Sponge Real Techniques.

Witajcie moi Kochani. 
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na tę recenzję ale musiałam być absolutnie pewna czy i jak się sprawdza ta gąbka w kontakcie z moimi wszystkimi podkładami w użyciu.


I ostrzegam, recenzja będzie bardzo, bardzo nudna i bardzo, bardzo monotematyczna :) 
Mowa oczywiście o produkcie marki realTechniques - gąbce do wykonywania makijażu, nazwana przez genialne autorki Miracle Complexion Sponge.
Najpierw co obiecuje nam producent:
"Optimize your beauty routine with this 3-in-1 multi-functional sponge. 
Rounded sides blend large areas of the face with a repeated dabbing or “stippling” motion.
Precision tip covers blemishes and imperfections.
Flat edge for the contours around the eyes and nose.
Its versatile design evenly blends makeup for a smooth, enhanced finish. "

Gąbkę zamówiłam w sklepie Ladymakeup.pl, kosztowała 29,90.
Jest pomarańczowa, 

o wymiarach 3-3,5 x 7 cm.
  

Jej struktura jak widać - porowata, ale te pory są bardzo małe. 
Nie jest zbita i swobodnie można ją ścisnąć.
Po zmoczeniu rośnie :) I ma wtedy 4-4,5 x 9 cm. 
  

Ma kształt ściętego z jednej strony jajka.
 

Po tych danych technicznych czas na moją opinię.
Gąbka jest uwaga, uwaga - FENOMENALNA!!!
Nie mam jej z czym porównać, nie mam jajka Beauty blender, nie mam jajka Sephory ani też Inglota ale innego już nie potrzebuję, to jest mój absolutny faworyt (za młodu używałam tylko takich trójkątnych gąbeczek- beznadziejnych swoją drogą).
Ale - od początku. 
Gąbka nasączona wodą jest cięższa i wyraźnie większa. Podkład nakładam zazwyczaj tą płaską ściętą stroną. Aplikacja obojętnie jakiego produktu jest dziecinnie łatwa, bardzo przyjemna (za sprawą zimnej wody, którą zwilżam wcześniej gąbkę) i nieporównywalnie szybsza. Ale co najważniejsze - produkty scalają się z naszą twarzą w najbardziej naturalny i najdoskonalszy chyba sposób jaki miałam okazję próbować. Pędzle poszły po prostu w odstawkę i jak tak dalej pójdzie to mój hakuro będzie się kurzyć. Nakładałam tym jajkiem podkłady płynne, te o bardziej zbitej i żelowej konsystencji jak i również minerał i WOW! Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania, a ja pytając przyjaciółki zadziornie - zgaduj co mam dziś na twarzy - odpowiadała: nic! Efekt jest tak naturalny, podkład tak dobrze scala się ze skórą, że wykończenie każdego, nawet najgorzej rozprowadzającego się podkładu jest idealne. 
Jeszcze jedna rzecz, która zwróciła moją uwagę to wyraźne przedłużenie trwałości każdego podkładu. Naprawdę podkład jakby mniej się ścierał i był lepiej wkomponowany w skórę.
Co więcej można tę gąbkę używać tak naprawdę do nakładania wszystkiego, do konturowania, do rozświetlania, do ukrywania, współpracuje dobrze z absolutnie każdą postacią kosmetyku.
Pomyślicie, że jak to gąbka, "zżera" ona pewnie trochę produktu, jednak przy używaniu jej na mokro (bo można też i na sucho) nie zauważyłam znacznego zwiększenia ilości. Zazwyczaj starczała mi jedna pompka produktu, teraz jest to jedna i ociupinkę (a jak moja cera ma lepszy dzień jedna też wystarcza). Natomiast przy stosowaniu na sucho zwiększone zużycie podkładu jest wyraźniejsze i potrzeba mi wtedy około półtora pompki.
Czyści się dobrze, ja ją dopieram Carexem, ładnie schnie w przeciągu 3 godzin tak myślę (nie maltretuję jej wyciskając i wykręcając - po prostu odciskam w ręcznik papierowy).
Dodatkowo uważam, że cena jest dość niska jak za produkt o takim działaniu i takiej jakości.

I muszę się Wam przyznać, że przepadłam. Oprócz tego, że po prostu uwielbiam to uczucie tej zimnej gąbki z rana na mojej buzi - cudownie orzeźwiające i traktuję to jako no moją małą przyjemność:), to jeszcze sprawiła, że pokochałam podkład, z którym się nie polubiliśmy (tu mowa o MaxFactor face finity all day flawless, którego to recenzję muszę zaktualizować - bo to się temu podkładowi należy, a i ja poczuję się uczciwie) i wiem, że zużyję go z przyjemnością. Ponadto, jak tylko gdzieś trafię w promocji, albo mój ulubiony sklep znowu zorganizuje darmową przesyłkę chętnie zamówię kolejne sztuki, ponieważ ja sobie nie wyobrażam już makijażu bez tej gąbeczki. 
Ocena: 10/10
A Wy? Czym nakładacie podkład? Macie jakieś cudowne gąbeczki w swoich kosmetyczkach?
A może znacie tę z realTechniques? 
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Buziaki:*
SW


18 komentarzy:

  1. Kupiłam podróbkę BB na SammyDress za jakieś 7 zł i także jestem zadowolona, ale tę chciałabym wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie, że Ci się sprawuje. ja od zawsze do podkładu wybierałam gąbeczki, nigdy nie potrafiłam nałożyc go za pomocą pędzla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze dwa lata temu przerzuciłam się na flat topy i bez nich nie wyobrażałam sobie makijażu - teraz sobie nie wyobrażam bez tej gąbeczki.

      Usuń
  3. Mam pędzel do podkładu ale gąbeczkę chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podkładu używam bardzo rzadko i w tych przypadkach nakładam go palcami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam codziennie i gąbka to coś czego mi zawsze brakowało:)

      Usuń
  5. Podkład nakładam palcami i wątpię, żeby w tej kwestii coś się zmieniło ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem trzeba lecieć do łazienki i myć ręce, albo użyć chusteczek nawilżanych, bo co człowiek weźmie do ręki to w podkładzie :p
      Zdecydowanie wolę pędzel - czy jak teraz - gąbkę :)

      Usuń
  6. wrr muszę w końcu zakupić i tak zazwyczaj uzywam gąbeczek do podkładu więc... :D

    www.katarzynaszary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz! Jest warta każdej z tych 30 złotówek:)

      Usuń
  7. przy następnych zakupach w drogeriach internetowych na pewno wrzucę ją do koszyka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam jeszcze jedno różowe jajko w zapasie ale jak je wyciuram to na pewno kupię to pomarańczowe, cena jest zdecydowanie do przełknięcia w porównaniu z różowym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, własnie zastanawiałam się nad tym jajkiem ;) Ale póki co trochę popłynęłam z kosmetykami, dlatego poczekam na lepsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest drogie a efekt jaki daje jest fenomenalny:) Ja się skusiłam przy darmowej wysyłce z ladymakeup:) Poczekaj na promocję może coś się trafi :)

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.