Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

poniedziałek, 17 lutego 2014

List z Holandii od Burberry

Witajcie moi Kochani.
Dziś otrzymałam list z Holandii z pachnącą zawartością. To przesyłka od BURBERRY. Jakiś czas temu można było się zarejestrować u nich na stronie by przetestować nowy zapach. Dostałam swój i ja. Niby nic, a paczuszka cieszy. To Scented temporary tatoo - listki zapachowe nasączone zapachem BRIT RHYTHM. Działają na zasadzie odciśnięcia i pozostawienia zapachowego tatuażu na skórze.

Jeszcze nie wąchałam także o zapachu nie opowiem, recenzji też nie napiszę - bo to tylko próbka, ale dam na pewno znać. Zapach ma być aromatyczny, cytrusowy, piżmowy, korzenny, z nutą białych kwiatów - więc zapowiada się naprawdę fajnie:) 

I tu dodam moją refleksję. Firmie opłaca się przesłać próbkę zapachu setki kilometrów byleby tylko się zaprezentować, zareklamować i oczywiście wypromować.  Duży szacun dla Burberry:)
Znacie zapachy Burberry? A może także testujecie ten?
Czekam na komentarze:) 
Buziaki:*
SW

11 komentarzy:

  1. nie znam zapachów Burberry.. ale wielkie brawa dla firmy za takie akcje promocyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy żadnego ich zapachu nie wąchałam, ale bardzo fajnie, że wysłali Ci próbki :) Gdzieś widziałam, że do 20 lutego można pisać do Chanel po jakiś zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, że dostałaś próbki:) Sama chętnie bym poznała zapachy tej marki :) Obserwuję i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    www.patishome93.blogspot.com
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. To jednak takie przesyłki reklamowe docierają, szok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. docierają, w zeszłym roku były takie małe buteleczki :)

      Usuń
    2. Na buteleczki się nie załapałam, ale i z tego jestem zadowolona:)

      Usuń
  5. otrzymalam probki tych perfum ale mnie nie zachwycily - ani zapach, ani forma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o próbki zapachu to zdecydowanie lepiej używa się np bibułek nasączonych zapachem (YR) albo po prostu fiolka z testerem:) Są oryginalni:)

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.