Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

niedziela, 12 stycznia 2014

Sake i ryż na twarz? Japońskie cuda z Avonu Planet spa


Witajcie moi drodzy. Dziś mam dla Was propozycję maseczki wygładzającej z Avonu Planet spa japanese sake and rice smoothing face mask.




Ufff... przedługaśna nazwa. Nie wiem czy wiecie, ale zawsze jak piszę posta jestem w trakcie używania tegoż kosmetyku:) Tak jest i tym razem, siedzę przed komputerem z maseczką na twarzy :)
75 mL produktu zamkniętego w poręcznej tubce. Dlaczego poręcznej? Bo da się wszyściutko do końca zużyć. Ja za swoją zapłaciłam 9,90 w promocji.
Maseczka ma być generalnie wygładzająca. Posiada formułę "peel off" co wg producenta "oczyszcza cerę nadając twarzy świeższy, ładny wygląd". Dla mnie peel off oznacza tyle, że ściągnę ją w jednym kawałku niczym skórę z mojej twarzy:).


Zacznijmy więc od nakładania. Maska ma bardzo gęstą ale wciąż lejącą konsystencję. Na twarz najlepiej się ją nakłada pędzlem lub (mnie) jednym palcem. Jednym tylko dlatego, że później bardzo trudno to zmyć i łatwiej umyć jeden palec niż (zaufajcie mi) całe w sumie ręce. Pamiętajmy o omijaniu okolic oczu i włosów i brwi! Maseczką należy nakładać cienką warstwą wg producenta. Ja uważam, że warstwa musi być  na tyle cienka by w trakcie tych 15-20 minut spokojnie zastygła na twarzy, ale z drugiej strony na tyle gruba by była w jednym kawałku przy zdejmowaniu i się nie rwała. O, tu wg mnie najlepsza grubość warstwy:)

Maska po jakimś czasie zastyga i tworzy na skórze szczelną warstewkę. Na zdjęciu poniżej widać jak napina naszą skórę.

 Po czasie jej stosowania (od 15 do 20 minut) sama zaczyna nieładnie odchodzić i łaskotać mnie w twarz. Najgorzej jest pod nosem, bo człowiek chce kichać od razu:). Takie oddzielania się maseczki od twarzy to dla mnie sygnał by ją zdjąć.



Zdejmuję ją zrywając jakby z twarzy, delikatnie by zdjąć w miarę w największym kawałku. Ostrożnie przy włosach. Jeśli nałożyliśmy blisko linii włosów i włosy są pokryte nie próbujcie jej ściągać bo wyrwiecie włosy. To samo tyczy się brwi. U mężczyzn zarostu. Trzeba wtedy to zmyć najlepiej ciepłą wodą z jakimś detergentem.

Po zdjęciu skóra jest gładka w dotyku, ale czy gładsza?
Może odrobinę:) Skóra miała być oczyszczona - no jak producent każe nam oczyścić twarz przed nałożeniem maski to po jej zdjęciu też jest oczyszczona. Porów na pewno nie oczyszcza, nie wiem co jeszcze mogłaby. Chyba jedyne co w niej lubię, że nie wysusza skóry, a wręcz przeciwnie fajnie nawilża (albo to zasługa kremu, który zmyłam przed nałożeniem maski). Dla mnie najgorsza jej wada jest taka, że po zdjęciu mam zaczerwienioną skórę na policzkach tam gdzie mam naczynka. Mam je i z nimi walczę, więc podwojenie ich "zasięgu" jest dla mnie kryterium wykluczającym kosmetyk.
Ocena: 4/10 i to break up jak w mordę strzelił:) Maskę oddaję znajomej na dniach (żeby nie było, że recenzję piszę po jednym użyciu, w tubce zostało pół opakowania.

Czy znacie serię planet spa? Jakie macie doświadczenia? Podzielcie się wrażeniami.
Buziole:* 
SW

8 komentarzy:

  1. Hi! Love blog and post :-)

    I´m following you now. Would you like to visit my blog and follow me back?

    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię planet spa ;) zwłaszcza wszelkiej maści kremy z tej serii ;) akurat jednak za maseczkami średnio przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już myślałam, że tylko mnie nie przypadły do gustu:)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie używałam produktów z tej serii.
    Bardzo ciekawa i rzeczowa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podczas promocji naprawdę warto wypróbować:)

      Usuń
  4. Ja jestem z niej zadowolona. Najgorsze ze skończyła się i nigdzie nie idzie jej dostać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popytaj u konsultantek lub gdzieś na forach, o ile jej nie wycofali pewnie gdzieś trafisz:)

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.