Obserwatorzy

POLECAM

piątek, 26 września 2014

Lakierowo - tym razem MIYO mini drops

Witajcie moi Drodzy. Dziś krótki post o maleństwie od MIYO. 

Mini drops to seria lakierów marki Pierre Rene w niskiej cenie i małej objętości - 7 mL (ja swoje kupiłam w netto za 3 lub 4 zł). 

Zakochałam się od pierwszego pomalowania :). Dziś pokażę Wam bliżej odcień 152 Magic in the evening. Kolor to bardzo ciemny (prawie czarny) szmaragd - ale nie taki oczywisty. 

Sam lakier w buteleczce wygląda jakby był w nim zatopiony bardzo drobny połyskujący pyłek. Możecie się zatem obawiać tandetnego połyskliwego efektu - nic bardziej mylnego:) Lakier ma bardzo klasyczne, eleganckie wykończenie. 

Trzonek dobrze leży w dłoni, pędzelek jest raczej krótki i raczej cienki - więc pod względem aplikacji nie jest to mój lakierowy faworyt. Emalie są dobrze napigmentowane - co widać po zdjęciach z jedną (!!!) warstwą. Dodatkowy plus - lakiery mają w buteleczkach metalową kulkę, która pomaga je nam wymieszać.

I co najważniejsze - wytrzymują na paznokciach do 6-7 dni! Nie jest to tylko moja opinia, mama także jest zachwycona:) 


Przybliżę Wam nieco kolorki.









Zacznijmy od mojej pierwszej miłości czyli heavy metallic (138). Szarość ale niebanalna. Człowiek spodziewałby się połączenia srebra z szarością, tu jest jednak złoto:) Wygląda fantastycznie i to taki nie za ciemny, ale nie aż taki gołębi odcień szarości. 








Dalej ulubieniec mojej mamy - be natural (136). Dla mnie nude perfekcyjny! Szukałam odpowiedniego odcienia i znalazłam. Lakier ten ma chyba najmocniejszy połysk z mojej czwórki i jest rekordzistą - wytrzymuje do 9 dni na paznokciach!











Czerwień też nie taka oczywista - hollywood star (141). Ma (jak również zieleń) w sobie pyłek czerwony, który na paznokciach znowu nie wygląda bazarowo, a raczej rozświetla kolorek.











No i dochodzimy do sedna postu:) Magia wieczorem (152) to bardzo przemyślana nazwa - taki właśnie nocą jest zielony kolor. Jest głęboki i intensywny ale przy dwóch warstwach może z daleka wyglądać jak czarny.






 Dwie warstwy prezentują się następująco. 

Jak Wam się podoba efekt?


Ja jestem zachwycona:) Dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia z lakierami MIYO.

Buziole:*
SW

5 komentarzy:

  1. Intrygujący kolor, na pewno z topperem wyglądałby świetnie bo to taki hardcorowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka lakierów tej firmy i lubię :) Z Twoich najbardziej podoba mi się heavy metallic, ale czerwieni też jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.