Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

czwartek, 9 stycznia 2014

Haul tym razem internetowy czyli co na allegro dają prawie za darmo:)

Zakupy na allegro zrobiłam w sklepie kieleckim kosmetyki_ck. Przedmioty tego użytkownika znajdziecie tu. Oto co mi z Kielc przez zaufaną osobę przywiezionoJ.


Starałam się jak mogłam i podzieliłam kosmetyki na grupy, a że trochę tego jest, bez zbędnego przedłużania zaczynamyJ.
Pierwsze pod nóż idą włosy a raczej ich pielęgnacja. Zachwycona wieloma pozytywnymi opiniami jak i wygranymi pojedynkami z oryginałem zakupiłam DTangler. Różowy, a jak! :) Szczotka dobrze leży w dłoni, igiełki są całkiem sztywne, ale elastyczne i miękkie - mile masują skórę głowy. DTangler dobrze rozczesuje włosy i mam wrażenie, że są one bardziej puszyste. Cena: 25,99

Kolejny zakup do włosów to SALON SELECTIVES suchy szampon - kosztuje tyle samo co mały od Batiste a jest go 150 mL (czyli poszukiwania tańszej, równie dobrej alternatywy suchego szamponu). Zapach teoretycznie zielonego jabłuszka, ale go nie rozpoznałam, pachnie natomiast miło i przyjemnie. W stosowaniu - spełnia swoje zadanie, natomiast włosy są mniej puszyste niż po Batiste, z drugiej jednak strony, w Batiste widoczny jest pył, tu tego nie zauważyłam (dla mnie to gigantyczny plus).
Cena:5,99

Z racji chęci i zamiaru rozpoczęcia olejowania włosów zakupiłam olej rycynowy 60mL firmy Botanique. Z rzęsami sobie poradził, mam nadzieję, że podobne efekty wywoła na włosach.
Cena: 7,98

Podążając dalej tym tropem do koszyka (wirtualnego) trafił również olej migdałowy 200 mL firmy KTC.
Cena: 9,99

Kolejny produkt to odżywka z olejkiem arganowym Marion. 15 mL bardzo gęstego produktu, który oprócz pielęgnacji może nam również służyć do wykańczania fryzury.  Świetny pomysł, że produkt ma pompkę - gigantyczny plus za aplikację na samym wstępie.
Cena: 4,98

I już ostatnim produktem z tej kategorii jest Chi Odżywka regenerująca do włosów Silk Infusion. To15 mL bomby odżywczej, Chi to dla mnie absolutny faworyt jeśli chodzi o pielęgnację włosów. Szkoda tylko, że w Polsce ma takie wysokie ceny.
Cena: 4,49


Przejdźmy do "twarzy".  Zakupiłam bazę i podkład.
Baza to L'oreal Studio Secrets, ma zmniejszać pory (może nareszcie!), wygładzać, ujednolicać, przygotowywać, zmniejszać zmarszczki (ich widoczność) i przedłużać trwałość makijażu. I wszystko byłoby cud miód i maliny, tylko że baza jest sprzedawana w jednomililitrowych saszetkach.
Cena: 10 mL 4,95

Skusiły mnie również pozytywne opinie na temat podkładu Maybelline WhiteStay z filtrami Uv SPF 18. Sprawdzałam go "na szybko" , mój odcień to C01, kolor mi pasuje, sam podkład fajnie stapia się ze skórą. Cena: 7,97

Kolejnymi zakupami były pędzle. Pierwszy od lewej to Etos, dwa pozostałe to totalne no name. Dwa do konturowania (bo niby mam coś do bronzera, mam coś do różu, ale zawsze mi brakowało takiego osobnego do rozświetlacza). I się chyba doczekałam. Oba, bo i Etos i noname są całkiem puchate, nie są zbyt ostre, włosie miękkością przypomina włosie pędzli MarioLuigi. Trzeci pędzel to pędzelek do konturowania brwi. W tych cenach - są naprawdę fenomenalne.
Ceny: Etos - 3,2
noname do konturowania - 2,47
do brwi - 1,45

Następnie poszalałam z kredkami do oczu. Aż 6 przyszło do mnie z Manhattanu. Khol 1, 2 i 3 - to trochę do brwi, trochę po prostu do kresek do oczu, bardzo fajne odcienie, kredki nie są bardzo miękkie, takie maziste - są raczej twarde, ale bardzo dobrze malują. Są takie, jakie absolutnie powinny być:) Reszta to japonskie linery w mazakach w kolorze zieleni, brązu i granatu.
Ceny: Khole - od 2,47 do 2,60
Linery w mazakach - od 2,98 do 5zł

Dwie kolejne kredki to Miss Sporty mini me, ja wzięłam zielony - 040 eucalytpus i fiolecik 060 aubergine. Cena: 1,99 

Zakupiłam również eyeliner w pisaku NYC high definition w przepięknym turkusowym odcieniu Indigo blue. Cena: 1,96

I ostatnia to kredka do "powiększania oczu" czyli klasyczna biel od Visage. Cena: 1,19

Do oczu wpadły również w moje ręce cienie do powiek. 
Jeden firmy Elle, który jest zaskakująco dobrze napigmentowany a kosztował uwaga uwaga - całą złotówkę:) Drugi to cień sypki  od collection 2000 Dazzle me, kolor 1 Mystery czyli przepiękny, ciemny odcień głębokiej zieleni za całe 1,93.

I jako ostatnie już produkty do ust: czyli razem (no prawie) 3 błyszczyki i dwie szminki.
Szminki to NYC nawilżająca pomadka w kolorze 308 retro red i Bourjois pomadka z lusterkiem kolor 03 rose complice. Ceny: dla NYC- 2,95, Bourjois - 7,88

Błyszczyki to Bourjois La creme des levres czyli kremowy błyszczyk w kolorze 08 brun (brązowym) i Manhattan długotrwały błyszczyk Gloss Glide kolor 45K. Ceny: Bourjois - 2,99 i Manhattan - 4,00

Ostatni błyszczyk to NYC Kiss Gloss i się gdzieś podczas sesji zawieruszył. Kolorek 534 Tribecca Tangerine za 3,21.

Ufff i to już wszystko co zakupiłam, ostatnio więcej kupuję niż testuję :)
Jutro, lub jeszcze dziś postaram się wrzucić jakąś recenzję co by to pozostał blog makijażowo-urodowy, a nie kurczę zakupowy :)
Czekam na Wasze opinie na temat tych produktów. Chwalcie się co posiadacie w swoich zbiorach :)
Buziaki:*
SW


4 komentarze:

  1. Fajne zakupy i ceny super :) zaraz idę zobaczyć co ten sprzedawca tam ma ciekawego :P

    i radzę wyłączyć weryfikację obrazkową przy komentarzach, bo to bardzo zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się za to biorę! dziękuję za sugestię:)

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.