Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

piątek, 24 stycznia 2014

Czy można zarobić w sieci za nic?

Witajcie moi drodzy.
Niedawno trafiłam w sieci (gdzieś u Was zresztą) na post o tym jak dorobić w sieci. Autorka postu wydała mi się być nie do końca rzetelna w swoich słowach zatem ja postaram się Wam przybliżyć jak to w rzeczywistości wygląda.

Bawię się na kilku takich portalach - głównie opiniotwórczych ale i też takich, które pozwalają po prostu za klikanie w reklamy zarabiać realne (no może jednak wirtualne) pieniądze.
Pierwszą taką stroną jest eRmail (tu link).
Jestem użytkownikiem i chcę zarabiać
Bez żadnych opłat - tylko zarabiasz
20 zł otrzymasz od razu za rejestrację
otrzymasz do 1 zł za każdy eRmail
To slogany reklamowe jakich używają by zachęcić potencjalnego surfera do dołączenia do ich grupy. Generalnie zabawa polega na tym, by zarejestrować się na stronie, podać im swój adres e-mail i odbierać od nich maile. Zarabia się za wypełnianie ankiet oraz klikanie w maile. Można dodatkowo zbierać pieniądze z tzw. programu poleć kiedy rejestrujemy innych użytkowników. Pierwszą kasę dostajemy za rejestrację - 20 zł. Za maile można zarobić do 1zł (dziennie przychodzą 2-3) natomiast, kiedy się już przekroczy magiczną sumę 50 zł maile przychodzą rzadziej, i są mniej płatne (10, 20gr), a wypłaca się sumy od 200 zł.
Dlaczego się w to bawię? Otóż maile odbieram codziennie, robię to w wolnej chwili - tzn nie spędzam specjalnie czasu na to by kliknąć w dosłownie 2 maile, robię to telefonem gdzie tylko mam chwilę wolnego czasu (np.). Z drugiej strony bardzo korci mnie po prostu sprawdzenie czy firma jest rzetelna, więc i ja rzetelnie klikam ciułając. Spróbujcie i Wy, może też uciułacie:)

Drugą stroną w jaką się bawię jest Money Milioner (tu link). 
Osobiście uważam, że stronka jest o tyle ciekawsza, że pieniążki zbiera się w tym samym tempie co w eRmail, tylko wypłata jest od 50 zł. Ale do rzeczy. Po pierwsze - zbieramy perły, a nie dosłownie pieniądze - perły wymieniamy na kasę albo kody rabatowe do sklepów (1 000 000 = 50 zł). Perły zbieramy w różne sposoby - po pierwsze - grając w gry (co dzień coś do zgarnięcia w grach, lub w bingo raz na jakiś czas). Po drugie - oczywiście klikając w maile - 1 000 pereł za mail. Kolejna droga to oczywiście program poleć (tu link). I ostatnia droga to zakupy w sklepach internetowych gdzie za wydaną złotówkę ponad tysiąc pereł (zależy od sklepu i akcji promocyjnych). Sumując - pieniądze zbiera się generalnie w tym samym ślimaczym tempie (tylko klikając w maile) - tylko wypłata powinna nastąpić 4 razy szybciej. Ci, którzy zakupy robią tylko w sieci - polecam serdecznie - fajne akcje z kodami rabatowymi i dodatkowe perły za wydaną kasę.
I znowu pytanie dlaczego się w to bawię? Powody jak wyżej, dodatkowo przy porannej kawie usiłuję rozruszać szare komórki przy grach (tak, trzeba tam myśleć, zapamiętywać lub być spostrzegawczym!).


Jak chcecie dołączyć - proszę śmiało, jak nie chcecie - też ok. Ja mam spokojne i czyste sumienie, że spełniłam mój blogerski (rzetelny) obowiązek i napisałam jak jest naprawdę.
Decyzja należy do Was.
Buziaki:*
SW

6 komentarzy:

  1. ja się w takie coś nie bawię,nie wierzę
    jak ktoś uzbiera na wypłatę i faktycznie to dostanie wtedy i ja się pomęczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam Ci znać:) Stwierdziłam, że skoro nic nie tracę - spróbuję:)

      Usuń
  2. Witaj, jako że moim głównym zarobkiem jest internet to dam ci dobrą radę zrezygnuj z ermaila ponieważ jest to SCAM czyli nie płaci, i to Money Milioner tak samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez kości czuję, że masz rację...:/

      Usuń
  3. Najważniejsza rada: jeżeli chcesz się w to bawić, to czytaj fora tematyczne i analizuj wypłacalność firm. Znajdziesz tam także informację o oszustach. Nic nie tracisz? a czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytam fora i zdania są podzielone. Pewnie to dlatego, że ludzie liczą, że im więcej namówią, tym szybciej zbiorą pożądane kwoty i wypłacą pieniądze. Z tym czasem to jest tak, że marnujemy go każdego dnia na różne pierdoły, a to mogę akurat wykonywać podczas innych czynności ( w podróży z miejsca na miejsce, podczas oglądanie serialu czy czekania aż się zdjęcia wgrają na bloga:). I wiem, że może jestem naiwna, ale jak sama nie sprawdzę, to się nie przekonam.

      Usuń

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.