Jestem wyłącznym autorem tekstów i zdjęć zamieszczonych na blogu, kopiowanie i rozpowszechnianie dla własnej korzyści bez zgody autora jest niezgodne z prawem.

Obserwatorzy

POLECAM

piątek, 6 grudnia 2013

Naukowiec w kuchni czyli... JA KUCHARZĘ!


Dziś z okazji nadmiaru wolnego czasu postanowiłam co nieco ugotować i spróbować swych sił przy garach. Zamarzył mi się krem paprykowo-pomidorowy. Jak mi wyszło - pysznie! (ależ ja jestem skromna) Ale do rzeczy - Papryka jest? Pomidory są? To do garów, gotowi? START!


Potrzebujemy: 
©       1 dużą czerwoną paprykę, 
©       3 średnie pomidory - lub wcześniej zawekowany przecier pomidorowy, 
©       por - ćwierć
©       świeżą bazylię - 5 listków, 
©       suszone oregano - szczyptę, 
©       sól, 
©       pieprz - do smaku, 
©       papryka słodka/ostra dla hardcorów
©       ja daję również curry 
©       kostka rosołowa/wołowa/warzywna
©       odrobina oliwy/oleju
©       patelnia
©       garnek
©       blender
©       No i dodatki - ja jadam z grzankami i kroplą jogurtu naturalnego.
Wlewamy kroplę oliwy na patelnię. Paprykę i pomidory kroimy w kostkę (nie ma znaczenia jak dużą, wszystko potem i tak pójdzie pod nóż), por siekamy. I na patelnię. Dusimy z pół godzinki na ogniu średnim - ma się cały czas bulgotać, ale nie wolno nam nic przypalić. Ja na tym etapie daję odrobinę soli, pieprz, paprykę, oregano i curry - wydobywa się cały aromat. I tak wiem - ja swoje trochę z boku przypaliłam... :/ Na tym etapie zaczynamy też redukcję - na patelni dusimy, następnie zdejmujemy wszelkie przykrywki i pozwalamy wodzie odparowywać.  

Jakieś 10 minut przed planowanym końcem podsmażania na patelni zagotowałabym wodę w garnku malutkim z dosłownie dwoma szklankami wody z bulionem - ja daję pół kostki zazwyczaj rosołowej, ale z każdą inną też smakuje. Następnie miksturę z patelni przekładamy do garnka z bulionem - tylko ostrożnie żeby się nie poparzyć bo chlupoce.


I tak możemy pogotować z 10 minut z garnkiem odkrytym by zredukować jak najbardziej wodę.

Potem przechodzimy do clue - czyli do zmiksowania wszystkiego razem. Ostrożnie blendujemy całość na jednolitą masę o konsystencji kremu. Wstawiamy z powrotem na ogień jeśli konsystencja nam nie odpowiada i chcemy krem bardziej gęsty - możemy jeszcze chwilę poredukować - na tym etapie ostatecznie doprawiamy solą i pieprzem, ja tu dodaję jeszcze 2 listki posiekanej świeżej bazylii dla aromatu.

I już:) podajemy w miskach/miseczkach/większych kokilkach kto co ma, ja z kroplą jogurtu naturalnego, listkiem bazylii i grzankami:)
Smacznego!!!


  A z racji, że w końcu naukowiec - to odrobina o składnikach użytych: 
  1. Pomidory - główne źródło potasu, usprawnia pracę serca, ułatwia transport jonów magnezu do komórki (skurczom mówimy nie!), źródło wit. K (jak krzepnięcie), C (na odporność i naczynia, zmiatacz RFT), i witamin grupy B - funkcjonowanie ukł. nerwowego, podstawowe źródło likopenu.
  2. Papryka - głównie źródło witaminy C, A i E - czyli właściwości przeciwstarzeniowe, antyoksydacyjne, bardzo zdrowe  dla naszego DNA, ponadto źródło beta karotenu
  3. Por - zdrowy jak cebula:) ponadto witaminy B i C, oraz D i E. Również źródło kwasu foliowego - odpowiedzialnego za metylację DNA.
  4. Curry - ja po prostu lubię curry - ale na szczególną uwagę zasługuje jeden ze składników curry - kurkuma - w sumie ją samą można dodawać. Ona ma właściwości przeciwnowotworowe.
Teraz do sedna - oprócz, że danie bardzo, bardzo zdrowe, bardzo, bardzo smaczne, i bardzo, bardzo aromatyczne, to jeszcze pomaga nas chronić przed nowotworami - każdy z wymienionych wyżej składników ma naukowo udowodnione działanie przeciwnowotworowe - większe lub mniejsze - ale zawsze. Warto o tym pamiętać.

Po pouczającej lekcji biologii z zakresu dietetyki życzę Wam smacznego :)
Buziaki:*
SW

Ps: dieta jaka jest - każdy widzi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odwiedzam zawsze blogi osób, które zostawiają i te dobre słowa ale i te złe. Jeżeli koniecznie chcecie mi zostawić namiary na siebie - napiszcie mi wiadomość prywatną, nie spamujcie komentarzy. Wszelkie z linkami i adresami zostaną usunięte.